


Akcja "Wenecji" dzieje się podczas drugie wojny na polskiej prowincji. Głównym bohaterem jest jedenastoletni Marek, chłopak, któremu wojna uniemożliwiła wyjazd do Wenecji - jego ukochanego miasta.











Filmy bywają smutne, bywają historyczne, bywają nudne, niektóre wzruszają, inne uczą. Ten jest niesamowity. Nie jestem wielbicielką filmów historycznych, smutnych i tkliwych, ale ten nie jest tkliwy. Jest pełen nadziei do samego końca. Do końca widz wierzy, że wojna skończy się dobrze, a autorzy filmu pozwalają wierzyć widzowi.

(6)

zagubiony diament
To smutne, że film, który zasługuje na to, żeby wejść do klasyki światowego kina na równi z filmami Bergmana i Felliniego jest tak mało znany. Zerowa promocja, pięciu widzów na seansie. To są inne czasy - czasy wielkich pieniędzy, lobbingu, popcornu i szklanej pułapki 10.
Zgadzam się film jest rewelacyjny
W ogóle filmy Jakub Kolskiego to mistrzowskie arcydzieła, każdy ma swój niepowtarzalny klimat, krajobrazy i jest tam szczypta magii. Daleko odbiegają od współczesnego szlamu, którym jesteśmy zalewani. To jest uczta dla oczu, słuchu, serca i duszy. Dlatego ludzie którzy piszą głupoty typu nuda niech się nie wypowiadają na takie tematy. Jestem pod ogromnym wrażeniem i czekam na każdy nowy film tego reżysera, bo to naprawdę jedyny reżyser w naszym kraju, który tworzy tak niepowtarzalne filmy. Motyw wsi czy utraconego dzieciństwa, który każdy z nas pragnąłby na chwilę zasmakować. Każdy jego film działa na mnie nie tylko w trakcie seansu ale długo po nim. Zdjęcia, scenografia, muzyka i aktorzy to coś co w połączeniu dało arcydzieło i moim zdaniem zasługuje na wszystkie nagrody tego świata. Jan Jakub Kolski to nasze dobro narodowe.
beznadziejny
coś a`la klimaty z ekranizacji szkolnych lektur ,smętne , nudne, może ktoś będzie sie doszukiwał w tym czegos więcej (poetycka wieś, malownicze ruiny dworków w stylu polskim itp.) ale tak na prawde wtórne i pretensjonalne, a szkoda bo tak zachwalane...