search

WP.pl (Wirtualna Polska) oficjalnym patronem filmu na DVD


repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Autor Widmo (2010)

Recenzja "Uwierz w ducha"

piątek, 03 września 2010 12:49
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 33/5
Oceń recenzję:
Jaki film nakręcił Roman Polański? W wyniku niespodziewanego szumu medialnego wokół jego osoby, trudno stwierdzić to definitywnie. Jeśli pokusić się o interpretację "Autora widmo" w kontekście bieżących wydarzeń, otrzymamy intrygujący apel o powściągliwość osądów. Jednak już w oderwaniu od przymusowego aresztu domowego i oskarżeń o pedofilię, jego film staje się przede wszystkim zgrabnie skonstruowanym thrillerem politycznym, których wokół nie brakuje. I tylko jeden element sugeruje, by zwrócić się ku filmowi Polańskiego właśnie, aniżeli pokochać, dajmy na to, "International" Toma Tykwera. Autorska perspektywa.

"Autor Widmo" może i różni się formą od sztandarowych dokonań Polańskiego: "Dziecka Rosemary" czy "Lokatora", może nie ma ich tempa i siły oddziaływania, ale nawet przez chwilę nie pozostaje wyblakłą kalką spopularyzowanej konwencji. Duch reżysera jest tu cały czas obecny, nadaje intrydze charakteru, skutecznie mnożąc odautorskie elementy. I to mimo, iż Polański nie uczestniczył bezpośrednio w etapie postprodukcji. Diabeł jednak tkwi w szczegółach: szarzyźnie jesiennego nieba, napiętych twarzach aktorów, elementach absurdu czy ścieżce dźwiękowej tak bardzo usiłującej zbagatelizować powagę zdarzeń, iż te pokrywa w końcu druzgocąca nerwowość.

Bezimienny bohater (Ewan McGregor) naznaczony jest tu tym samym fatalizmem, co wielu dotychczasowych protagonistów Polańskiego: Jake Gittes z "Chinatown" czy Dean Corso z "Dziewiątych wrót". Także w tym przypadku decyzja o przyjęciu lukratywnego zlecenia okaże się uwikłaniem w niejasne reguły czyjejś gry, a w konsekwencji mozolną drogą do bolesnego rozpadu światopoglądu. Już scena otwierająca film sugeruje, że coś wisi w powietrzu. Coś nie skończy się tak jak powinno. Gdy wyrzucone na brzeg ciało obmywają chłodne fale, jeszcze nie wiemy, że należy ono do poprzednika głównego bohatera.

Tytułowy Widmo, autor specjalizujący się w sprzedawaniu swej pracy innym, zostaje zatrudniony do napisania autobiografii premiera Wielkiej Brytanii. Sam na to nie wpadnie, ale my mamy już jasność: od momentu podpisania kontraktu, jego krokom nieustannie towarzyszyć będzie wzbierający niepokój. Czy podobnie jak poprzednik, Widmo dokopie się do niewygodnej prawdy? Czy jego życie też zakończy wypadek lub samobójstwo? Wspomnienie bezwładnego ciała z początku filmu powraca co chwilę, stając się tym samym sprytnym nośnikiem filmowego napięcia. Sama intryga ma bowiem dość spokojne tempo, jest raczej płaszczyzną politycznej debaty, aniżeli egzekucją konwencji.

Role dyskutantów przejmują aktorzy, bez wyjątku perfekcyjnie obsadzeni. Każdy z nich symbolizuje postawę, a te, zgromadzone obok siebie okazują się kluczem do skarbca mnogich odniesień. Jest więc Ewan McGregor w roli biernego względem eskalacji zdarzeń dziennikarza-wyrobnika, jest Pierce Brosnan jako nieco zblazowany, zbyt pewny siebie politykier, a w końcu świetna Olivia Williams w roli kobiety, która tylko pozornie pozbawiona jest steru władzy. Dodatkowej estymy nadają filmowi istotne epizody drugiego i trzeciego planu, odbijające się na fabule doświadczeniem Jamesa Belushiego, Eliego Wallacha i Toma Wilkinsona.

Ich role są punktami kontrolnymi zwartej, mocno gatunkowej narracji, ale Polańskiego średnio interesuje konstrukcja klasycznego thrillera. Miast tego, wymierza solidny policzek polityce zagranicznej Wielkiej Brytanii, a w konsekwencji także samym Stanom. Filmowy premier, wyraźnie upozowany na Tony'ego Blaira, okazuje się marionetką na smyczy Wielkiego Brata zza oceanu. Populista Adam Lang (Pierce Brosnan) wyraźnie nie radzi sobie w obliczu niespodziewanego kryzysu, jakim jest publiczne oskarżenie poczynione pod jego adresem. Jako polityk okazuje się wybuchowym słabeuszem, uwikłanym w czyjeś knowania. Polański pyta niemal wprost: czy nie tak właśnie wygląda ogół polityki? Czyż nie jest ona często przykrywką dla prywat i poddaństwa? Warto mieć oczy szeroko otwarte, gdyż jak sugeruje przewrotny w swej oczywistości finał, prawda nie zawsze wypływa na światło dzienne.
Piotr Pluciński

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie (23)

Ocena: 0 [0]
~kinowy oglądacz [2010-02-20 20:00]

Film mocno przereklamowany
Film "Autor widmo" jest według mnie przereklamowany, nudny pod każdym względem.Każdy ma inny gust więc może znajdą się tacy co im ta "sensacja polityczna" się spodoba. Mi osobiście zdecydowanie NIE podobał się. Zapraszam do kin, ale może nie akurat na ten film.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Pan [2010-03-16 19:03]

A co, KMIOTY...
A co, KMIOTY, myśleliście, że będzie to amerykańska krwawa jatka?... Nic z tych rzeczy. Nareszcie zobaczyłem kawał dobrego kina europejskiego...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Pan [2010-03-16 19:03]

A co, KMIOTY...
A co, KMIOTY, myśleliście, że będzie to Amerykańska krwawa jatka?... Nic z tych rzeczy. Nareszcie zobaczyłem kawał dobrego kina europejskiego...

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
[2010-03-13 14:48]

Padający deszcz był najbardziej dynamicznym elementem
Zawiodłem się na Sherlocku, ale wycofuję się. To dopiero jest koszmar. Włączenie światła obudziło kilka osób. Wielu ziewało. Nie wyszedłem tylko dlatego, że dzieciaki urządzały w domu przyjęcie i musiałem gdzieś posiedzieć. W kulminacyjnym momencie do bohaterki ma dotrzeć kartka. Dobrze, że nie wynajęli większej sali, bo do rana by nie doszła. Polańskiego powinni posadzić na kilka lat, może przemyśli swoją twórczość.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
[2010-03-13 14:47]

Padający deszcz był najbardziej dynamicznym elementem
Zawiodłem się na Sherlocku, ale wycofuję się. To dopiero jest koszmar. Włączenie światła obudziło kilka osób. Wielu ziewało. Nie wyszedłem tylko dlatego, że dzieciaki urządzały w domu przyjęcie i musiałem gdzieś posiedzieć. W kulminacyjnym momencie do bohaterki ma dotrzeć kartka. Dobrze, że nie wynajęli większej sali, bo do rana by nie doszła. Polańskiego powinni posadzić na kilka lat, może przemyśli swoją twórczość.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Anna 29 [2010-03-10 22:24]

bardzo dobry
Miesiąc po premierze, sala pęka w szwach i nikt nie wyszedł przed końcem, czego mozna było spodziewać sie po recenzjach poniżej. Bardzo dobre kino, trzyma w napięciu, zaskakuje, świetny mroczny klimat. Polecam.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~sorgal [2010-03-10 13:48]

heh
Ja dzięki temu filmowi zauważyłem że dodawanie znaku + podczas wyszukiwania czegoś w google duzo daje naprawde!!!!!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~ola [2010-03-07 08:34]

Autor widmo to bardzo dobry film! Ani troche nie jest nudny ani przereklamowany. Opowiada niezwykle wazna wspolczesna historie. Uwolnic Polanskiego!

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Arek [2010-02-21 23:20]

Autor Widmo
Ten film jest bardzo cieńki. Polański powinien wylądować w sądzie za moje 22 zł wydane na film. Nudy, nudy, nudy. Żałosny film. Ciekawe co nasi znawcy filmu w nim widzą, np. pan Raczek

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~lordjames [2010-03-02 09:09]

troszkę się zawiodłem, choć nie jest tragicznie.
film polańskiego jest nudny. trzeba to powiedzieć wprost. był może jeden moment, gdzie akcja zaczęła się rozkręcać (jak przystało na political-fiction), ale zaraz znów zwolniła. sama treść? no cóż. mam wrażenie, że pod płaszczykiem polityki polański chce pokazać, jak można zmanipulować "niewinnych" ludzi (np. w sądzie na rozprawie o molestowanie nieletniej). plusem jest (jak zawsze) rewelacyjny brosnan. mimo, że jest go mało w filmie (no cóż wszyscy się starzejemy i pałeczkę na pierwszym planie przejmują młodsi), to zagrał bardzo dobrze. na uwagę zasługuje jedno (według mnie) bardzo ciekawe i trafne zdanie na temat walki z terroryzmem. mniej więcej: "... gdybym miał teraz taką władzę, to wprowadziłbym dwa rodzaje przejść na lotniskach. w jednym puszczalibyśmy każdego, nie zaglądając w papiery. w drugim byłyby dokładne rewizje. ciekawe gdzie (tu pada nazwisko któregoś z oponentów premiera) wysłałby swoje bachory?..."

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~mat [2010-03-01 19:03]

1
Pod koniec filmu prawie zasnąłem. W czasie seansu wyszło kilka osób. Film cienki, dłużący się. Nic wartego polecenia.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~emanuelle [2010-02-21 15:01]

ten film powstał ponieważ...
Wiecie w jakim celu powstał ten film,jest taki jaki powinien być,ale czy wiecie dlaczego... nie chodzi o brytyjskiego premiera ani o ,polańskiego,ale o .....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~emanuelle [2010-02-21 15:00]

ten film powstał ponieważ...
Wiecie w jakim celu powstał ten film,jest taki jaki powinien być,ale czy wiecie dlaczego... nie chodzi o brytyjskiego premiera ani o ,polańskiego,ale o .....

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~kat [2010-02-21 14:44]

ściąc ten łep...
przerost formy nad treścią,Polański to reżyser wielkiego formatu,lecz ten projekt mnie nie zachwycił.Tak od 1-10 ,to najwyżej na 3 plus. Koczy się Polański czy jest chory...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Magda [2010-02-20 19:08]

super:)
Wczoraj byłam w kinie. Film jak dla mnie bardzo dobry, fajna akcja, do końca nie wiadomo jak się skończy, co trochę człowieka zaskakuje zmuszając do zmiany wcześniejszych przypuszczeń:) Naprawdę warto obejrzeć:)

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Fidel [2010-02-19 22:34]

7+
Jak dla mnie to film naprawdę niezły, bardzo dobra muzyka, ciekawa fabuła i bardzo dobrze dobrani aktorzy do swoich ról. Polecam :)

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~aseminera [2010-02-19 16:41]

Wróciłam z kina
Lubię filmy Polańskiego, a ten był rozczarowaniem. Słyszałam opinię Pana Tomasza Raczka na temat wspaniałej fabuły i nieoczekiwanego finału. Dla mnie oczekiwany finał, a poza tym....nuuuuuuuda.

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska