


Obraz Scotta Coopera opowiada historię piosenkarza country Bada Blake'a granego przez Jeffa Bridgesa. Życie mężczyzny to pasmo niepowodzeń. Alkohol, lata w trasie, nieudane małżeństwa i ciągły stres.


Słaby cover przebrzmiałego gatunku - Katarzyna Kasperska









Reżyserski debiut Scotta Coopera „Crazy Heart” jest bardziej przewidywalny i tendencyjny niż szczęśliwe zakończenia w jakiejkolwiek animacji Disneya. Dla młodego reżysera to był bardzo bezpieczny początek kariery. Zbudował swój film w całości na schematach uwielbianych przez Akademię i banalnym wręcz melodramatyzmie. Żadnej odwagi artystycznej, żadnego ryzyka. Co prawda udało mu się stworzyć film szczery i kameralny, ale tylko dzięki doświadczeniu znakomitych aktorów, których miał w ekipie.
Hollywood uczy się pić - Piotr Pluciński









"Szalone serce" przetwarza schemat podjęty jakiś czas temu przez "Zapaśnika", z tą różnicą, że metafora autodestrukcyjnej amerykańskości jest u Scotta Coopera bardziej wyrazista.

(1)

dobra rola Bridgesa
film można zobaczyć, o ludzkich słabościach i o ich pokonywaniu.
trochę nudny
Fajna rola Jeffa Bridgesa, przyjemne klimaty amerykańskiego południa i (jeśli ktoś lubi ) muzyki country, ale poza tym film dosyć nudny, właściwie prawie nic się nie dzieje. Ogólnie taki średni...
Osoby, którym podobał się film "Szalone serce", wysoko oceniły także:

