search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

WYWIADY:

  • Karolina Gruszka: "Nie możemy żyć bez miłości"

Karolina Gruszka: "Nie możemy żyć bez miłości"

Karolina Gruszka ma w swym aktorskim CV wiele ciekawych ról w filmach i serialach. „Kochankowie z Marony”, „Futro”, „Rezolucja 819”, „Boża podszewka”,„Tajemnica twierdzy szyfrów” – to tylko niektóre z nich.
Ostatnio aktorka wcieliła się w postać rudowłosej Saszy w filmie „Tlen”. Dziewczyny z głową w chmurach, wiecznie palącej trawkę i starającej się „oddychać miłością”. Prywatnie Karolina Gruszka jest żoną Iwana Wyrypajewa, który wyreżyserował „Tlen”. Gdy dostała scenariusz do rąk, nie byli jeszcze małżeństwem.




- W jednym z wywiadów powiedziałaś, że Polacy nie zrozumieją filmu "Tlen". Rosjanie aż tak różnią się od Polaków?

Chodziło mi o to, że Polacy będą mieli problemy z napisami. Głównym bohaterem filmu jest tekst i jest go bardzo dużo. Rosjanom łatwiej jest odbierać ten film, bo nie tracą czasu na czytanie. Polski widz czasami może nie nadążać, bo obraz zmontowany został bardzo dynamicznie i precyzyjnie. Na konkretne słowo przypada odpowiednie cięcie montażowe.

- Widziałaś rosyjski "Kislorod" (przyp. red. "Tlen") wystawiony na deskach teatralnych?

Tak miałam okazję zobaczyć jedno z wystawień, w którym główną rolę grał Iwan Wyrypajew. Wdziałam jakie wrażenie tekst robi na widzach i pomyślałam, że chciałabym kiedyś się z nimi zmierzyć.

- Podobno miałaś problem z językiem rosyjskim. A Iwan Wyrypajew jest przecież Rosjaninem i Twoim mężem. Wtedy jeszcze nie byliśmy małżeństwem i mówiłam dużo gorzej po rosyjsku. Musiałam sporo pracować nad tym, aby właściwie brzmiał rytm zapisany w tekście, tak, abym na planie nie musiała się już zastanawiać nad tym, gdzie postawić akcent. Dziś mój rosyjski jest dużo lepszy, co zawdzięczam między innymi pracy nad "Tlenem".

- Przez to, że Twój mąż tworzył scenariusz było Ci łatwiej stać się Saszą, taką jaką sobie wymarzył?

Kiedy pisał scenariusz nawet się nie znaliśmy. Jednakże, gdy tekst wpadł mi w ręce stwierdziłam, że jest napisany bardzo sugestywnie, co pomagało mi w pracy.

- Według Ciebie tlen może być miłością?

Tlen to coś bez czego nie możemy żyć, tak jak nie możemy żyć bez miłości. Myślę, że nie możemy również istnieć bez próby określenia kim jesteśmy naprawdę, bez zadawania sobie pytań. Czym jest rzeczywistość, która nas otacza? Czy to, co jest wokół nas jest ostateczne, czy może jest jeszcze coś? Bez takich pytań, miłości i otwarcia na świat nie da się funkcjonować.

- "Tlen" to właściwie długi teledysk. Co Ci w duszy grało, gdy robiłaś ten film?

To film oparty na biblijnych przykazaniach. Warto zadać sobie pytanie, co one znaczą dla nas dzisiaj. Po dwóch tysiącach lat zmienił się kontekst, uległa zmianom nasza wrażliwość. W związku z tym, warto odświeżyć sobie te przykazania, a nie odwoływać się do nich tak mechanicznie.