Theo Angelopoulos
Trois minutes/ Three Minutes/ Trzy minuty
„Moje pierwsze doświadczenie z kinem nieco przypominało koszmar. To było w roku 1946 albo 1947. Pierwsze lata po wojnie. Do kin ściągały tłumy, a my dzieciaki korzystaliśmy z przepychanki przy wejściu, żeby się wślizgnąć do środka i ukryć w magicznym mroku sali kinowej. Obejrzałem wtedy mnóstwo filmów, ale pierwszym był obraz Michaela Curtiza, zatytułowany Aniołowie o brudnych twarzach.
W tym filmie jest scena, gdzie głównego bohatera dwóch strażników więziennych prowadzi na krzesło elektryczne. Ich cienie, padające na ściany coraz bardziej się wydłużają. Nagle rozlega się krzyk: „Nie chcę umierać”. Nie chcę umierać. Ten krzyk prześladował mnie przez wiele...