



Kobiety w związkach można podzielić na trzy kategorie: szczęśliwe, świadomie nieszczęśliwe oraz te, które za nic nie przyznają, że są nieszczęśliwe. Przystojny uwodziciel Alex (Romain Duris) zajmuje się zawodowo ostatnią z nich. Świadczy płatne usługi polegające na rozbijaniu nieudanych par. Na zlecenie pomaga w ten sposób wszystkim rodzajom kobiet: matkom, siostrom, córkom, przyjaciółkom, koleżankom z pracy. Jego cel to otwarcie ich oczu. Jego metoda to uwodzenie. Pewnego dnia czarujący "heartbreaker" zostaje wynajęty przez bogatego mężczyznę, który nie chce dopuścić do ślubu córki (Vanessa Paradis). Kłopot w tym, że Alex będzie miał tylko tydzień, aby odwieść od zamążpójścia zakochaną dziewczynę...


(...) humor stoi na wysokim poziomie od początku do końca filmu i, choć chwilami się o nie ociera, nigdy nie przekracza granic dobrego smaku.

Świetne
Film jest po prostu genialny xD lepszej komedii romantycznej nie oglądałem... polecam:D
przez prawie 80% nie moglam przestac sie smiac !!!!
Polecam ten film każdemu, kto potrzebuje naprawdę sporej dawki humoru, przypuszczać można by było przed obejrzeniem, że to kolejna słaba komedia romantyczna, przynajmniej wg traileru z UK to tak wyglądało, ale naprawdę warto iśc do kina i go obejrzeć! Co smieszy w tym filmie ? Po pierwsze sama postać Alexa - głównego bohatera, który to jest twardym macho i może zauroczyć każdą kobietę, z tego głównie żyje, ale podczas jego pracy zdarzają się przypadki, kiedy musi płakać na zawołanie (to jedna z moich ulubionych scen:) ) czy też uczyć się tańca z dirty dancing, śmiewać georga michaela, jeść smierdzący ser czy też oprzeć się nimfomance, jest naprawdę mnóstwo prześmiesznych scen, które śmieszą, bo naprawdę nikt z nas nie wpadł by na to, żeby pewne podstępy wykonać, na shreku 4 się wynudziłam, a po tym filmie wyszłam z kina z takim bananem na twarzy, że mało kiedy się to zdarza. Polecam bardzo !



Osoby, którym podobał się film "Heartbreaker. Licencja na uwodzenie", wysoko oceniły także: