search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

WYWIADY:

  • Piotr Pręgowski: Mam parcie na szkło!

Piotr Pręgowski: Mam parcie na szkło!

Choć sam nie pije, dorobił się na tanim winie marki „Mamrot”, a zarobione pieniądze zainwestował w sztukę. Piotr Pręgowski, czyli dobroduszny Pietrek z serialu „Ranczo”, przyznaje, że ma „parcie na szkło”!

Przekonać o tym będzie się mógł każdy, kto obejrzy jego przedstawienie muzyczne „Parcie na szkło”. Niebawem aktora można też będzie podziwiać w roli ofermowatego policjanta w serialu „Ludzie Chudego”

- Słyszałam, że masz ostatnio duże parcie na szkło. Mógłbyś się z tego wytłumaczyć?

Mam! Bo to jest jak wirus. Pracuję w takiej branży, że ci, którzy nie mają parcia na szkło, marnie giną. Oczywiście, żeby odnieść sukces, trzeba też mieć trochę szczęścia. Znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie. Ale to banał. Z tym parciem jest podobnie jak podczas narodzin dziecka. Mówią: przyj, przyj! No to prę (śmiech).

- Postanowiłeś podejść do sprawy profesjonalnie i pokazać jak to „parcie” wygląda na scenie w przedstawieniu "Parcie na szkło"...

To mój autorski projekt. Tak więc moje parcie jest o tyle zasadne, że jak nie będę przeć, to nic się nie urodzi i proces twórczy zostanie przerwany. Nie jest łatwo zaistnieć na rynku medialnym. Ogólny chaos, mało miejsca, dużo chętnych i produkty różnej jakości. Z jednej strony to bardzo dobrze, bo łatwiej dostrzec te wyjątkowe. Z drugiej bardzo źle, bo te lepsze nie mogą się przebić. Wiadomo, każdy zabiera się za coś z nadzieją, że to będzie dobre. Gdyby wiedział, że wyjdzie gówno, dałby sobie spokój.

- Gdzie jest granica, której byś nie przekroczył w wyścigu o popularność...

Nie wyznaczam sobie żadnych granic. Widzowie znają mnie nie od dziś i wiedzą dokładnie, czego mogą się po mnie spodziewać. Czym ja mogę zaskoczyć? Niemoralnym zachowaniem, "upojstwem", czy zażywaniem nielegalnych preparatów? W dzisiejszych czasach to nic nowego. Nikt by się nie zdziwił! No, może dla niektórych jest zaskakujące, że w ogóle nie piję alkoholu. Jestem obrażony na używki. Granice są chyba oczywiste...



- A tyłek byś pokazał publicznie?


Rozumiem, że to aluzja do pani Joanny S., która pokazała tę część ciała podczas spektaklu Krystiana Lupy w Teatrze Dramatycznym. Z tego co wiem, koleżanka, która tyłek pokazała, miała rację. Chciała tym samym dać do zrozumienia, że ma w dupie metody pracy pana reżysera. Koledzy, którzy byli na widowni, stwierdzili, że niezły tyłek. Czyli bardzo dobrze koleżanka się trzyma, choć już nie w wiośnie życia, a w grupie seniorów raczej lub oldboyów. Poza tym nie daje się tłamsić, nie chce być narzędziem, ale twórcą. Dla mnie to akt odwagi. Zawsze warto coś pokazać w jakiejś sprawie. Gdybym miał okazję, też bym pokazał, ale nie mam (śmiech).

- W swoim nowym przedstawieniu "Parcie na szkło" będziesz pokazywał nie tyle tyłek, co twarz, i to w kilku wersjach. Jednym słowem, pokażesz się z wielu stron...

Mam nadzieję, że publiczność dopisze i będzie pozytywnie zaskoczona. Zresztą ludzie wiedzą, że moja obecność na scenie i ekranie jest gwarancją dobrej zabawy, fajnego śmiechu, humoru z łezką i humoru czasem nieokiełznanego. Z jednej strony - gaz do dechy, z drugiej - moment na zastanowienie.