search
wszystko o filmie
tape

repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

dodaj informacje o filmie

Zaloguj się, by dodać informację o filmie.
Jeśli nie masz jeszcze konta - załóż je.


OK

dodaj do swojego filmozbioru

Zaloguj się, by dodać film lub serial do filmozbioru.
Jeśli nie masz jeszcze konta - załóż je.


OK
Premiera 23 września 2010 | komedia | USA
Wasza ocena:  5.00/ (17 głosów)
Nie oceniliśmy tego filmu.
zaloguj się, aby sprawdzić rekomendacje
Twoja ocena:  0/10

"To znowu ty" przedstawia historię Marni (Kristen Bell), która odnosi sukcesy jako specjalistka od PR. Gdy wraca do rodzinnego domu na ślub starszego brata, odkrywa, że panna młoda jest jej najstraszliwszą prześladowczynią z czasów szkolnych. Na dodatek wydaje się, że zupełnie wymazała z pamięci wszystkie swoje występki. To jednak nie koniec przykrych zdarzeń. Na ślub przybywa ciotka panny młodej (Sigourney Weaver), która przed laty była największym wrogiem… matki pana młodego (Jamie Lee Curtis).


Zemsta za szkolne piekło - Alicja Lipińska

ocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocena
29 marca 2011 13:32

„To znowu ty” Andy’ego Flickmana to zabawna komedia, która może nie wywołuje salw śmiechu, ale przyjemnie rozluźnia po zbyt długim dniu. Przy okazji problem „szkolnej fali” (przedstawiony, jak na komediową konwencję przystało, dość ogólnikowo) jest równie aktualny tak w amerykańskich, jak i polskich ogólniakach, więc ogląda się z tym większym zaciekawieniem. Jednak największym atutem tego filmu jest bez wątpienia obsada, szczególnie starszego pokolenia. Tu w pojedynku zmierzyły się Jamie Lee Curtis i Sigourney Weaver.

Licealne zmory - Piotr Pluciński

ocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocena
15 marca 2011 11:34

Przed ogólniakiem nie ma ucieczki! Zwłaszcza tym amerykańskim, zmitologizowanym przez współczesną popkulturę. Świat dzieli się w nim na proste skrajności, które wszyscy znamy: ładny – brzydki, mądry – głupi, szlachetny – niegodziwy. A może to nie popkultura, a twarda licealna rzeczywistość odpowiada za te podziały? To przecież tam rodzą się pierwsze światopoglądy i antypatie, tam kształtują się charaktery. Andy Fickman dowodzi tymczasem (a przynajmniej próbuje), że jest to proces znacznie mniej skomplikowany – ot, za każdym z nas ciągnie się przeszłość, której nie chcemy pamiętać; etap przejściowy, w którym albo byliśmy katem, albo ofiarą. Nieważne, jak daleko za sobą zostawimy swą właściwą naturę – ta zawsze znajdzie sposób, by znienacka ugryźć nas w tyłek. Patrząc na rozwój fabuły, nie trudno zgadnąć, w której ławce siedział scenarzysta. Jego film opowiada się za pojednaniem. Bo ludzie się zmieniają, bo trzeba dać im szansę. Każdy popełnia przecież błędy.


Opinie

Ocena: 0 [0]
~[..] [2010-10-22 00:45]

"Numer 18-ty do odpowiedzi."
... Ze szkolnych wspomnień to mi wychodzi horror, a nie komedia.

odpowiedz