search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Święty interes (2010)

Recenzja "Filmowy polski szlagier"

piątek, 27 sierpnia 2010 15:12 | dodane przez Katarzyna Kasperska
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 31/5
Oceń recenzję:
Wszyscy święci polskiego kina grzeszą trywialną i mało oryginalną fabułą, a na dodatek irytują niezbyt dowcipną i prymitywną komedią.
Jedyne co w pierwszych sekundach filmu może nas rozbawić to marketingowy zabieg twórców filmowych, w którym to Papież i Popiełuszko mają opchnąć stary rzęch po ojcu. To rzeczywiście zabawne, kiedy polskie wcielenia największych świętości religijnych ostatnich lat, walczą i konfrontują się z zabobonami, obłudą oraz ortodoksyjnością polskiego społeczeństwa, a raczej polskiej wsi.

Standardowy Pcin Dolny, czyli wieś spokojna, wieś wesoła, ma w kinie uchodzić za przekrój polskiego społeczeństwa i naszej narodowej mentalności. No i w tym wypadku twórcom filmu wyszła dosyć krzywdząca ocena. A sam fakt przedstawienia Patrici Kazadi niczym przedstawicielki Czarnego Lądu w całym jej eklektycznym stroju, wydaje się zgoła rasistowskim posunięciem – w końcu gra Szwedkę. Turbany na głowie, okrągłe duże kolczyki i suknie wykonane z jednego kawałka materiału wydaję się zabiegami zbyt prymitywnymi i stereotypowymi aby mogły być zabawne.

"Święty interes" to komediowa opowieść o dwóch braciach (Piotr Adamczyk i Adam Woronowicz), którzy wracają do rodzinnej wsi na pogrzeb dawno niewidzianego ojca. Okazuje się, że w spadku odziedziczyli jedynie rozpadającą się stodołę wraz ze starą, rozklekotaną Warszawą M-20. Losy samochodu budzą ogromne zainteresowanie mieszkańców wsi, gdyż wieść gminna niesie, że w przeszłości należał on do biskupa Karola Wojtyły. Przekonani o cudownej, uzdrawiającej mocy pojazdu, ludzie chcą odkupić auto od spadkobierców. Ci zaś mają nadzieję, że sprzedaż pojazdu pozwoli im wydobyć się z finansowych tarapatów. Tym bardziej, że Leszek ma dość pracy sprzątacza w Szwecji, zaś na Janku ciążą ogromne hazardowe długi. Mieszkańcy wsi choć gościnni i uczynni, skrywają przed światem tajemnicę Warszawy M-20. W obliczu możliwej utraty „świętego” auta gotowi są postawić wszystko na jedną kartę.

Film z pewnością odnajdzie swoje grono sympatyków, jednak już tyle było tego typu komedii, tyle wcieleń aktorskich w małomiasteczkowe, na skraju biedy postaci, że my – widzowie już to wszystko znamy. I nawet jeżeli dowcip jest gdzieniegdzie udany, a praca aktorów świetnie wykonana, to nas to wszystko i tak nudzi. Bo przysłowiowo rzecz ujmując „widzieliśmy już ten film”. Niektórzy znają i podziwiają, niektórzy znają i dostają mdłości.

"Święty interes" idealnie pasuje do niedzielnego popołudnia z Telewizją Polską, w którym to reklamę herbaty przerywa nam pasmo "Familiady", serialu "Na dobre i na złe", a później "Tak to leciało".

Autor recenzji:

Katarzyna Kasperska Katarzyna Kasperska Goniec

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~seba119se [2010-08-28 02:49]

KRZYŻ I OJCIEC RYDZYK
moim zdaniem Obrońcy krzyża są nie normalnymi emerytami którym się nudzi na starość i boją się śmierci dlatego zgrywają takich świętych bo myślą ze ich BÓG ZBAWI śmieszni stuknięci emeryci. xD NIECH LEPIEJ DO ROBOTY SIĘ WEZMĄ W KOŃCU BO NIE DŁUGO PRZEZ TE PROTESTY NIE będzie pieniędzy na ich emerytury bo wszystko pójdzie na ten szwagron wojska i policji co iCH musi pilnować przy tym krzyżu żeby nie pobili normalnych ludzi na ulicy xD

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Anna.Z [2010-09-03 22:18]

Zdecydowanie NIE!
Zachęcona reklamą udałam się na ten film z mężem, i mogę powiedzieć jedno tak beznadziejnego, nudnego i pozbawionego jakiejkolwiek akcji filmu nie jeszcze widziałam . To jest chyba obraz dla ludzi ograniczonych umysłowo , w kinie łącznie z nami było 15 osób , a chcę nadmienić że było to sobotnie popołudnie. Najbardziej żałuję tego że tak znakomity aktor jak Pan Adamczyk wziął udział w takim tandetnym przedsięwzięciu ( mam nadzieję że to chwilowy kryzys) i nie zniży się on więcej to gry w takich produkcjach uwłaczających godności szanującego się aktora. Wracając do filmu :pozbawiony sensu , brak jakichkolwiek wątków komediowych , fatalna obsada ( z jednym wyjątkiem) kiepska fabuła, e.t.c. Reasumując 58 zł wyrzucone w błoto (2x 29 pln w Multikinie); ZDECYDOWANE NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~123 [2010-09-03 12:47]

I znów te literówki...
I znowu te literówki... Papież i Popiełuszko winni być w cudzysłowie, a Pcim nie Pcin. Niby nic, a boli.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rts44 [2010-09-01 21:31]

swiety interes
gdyby nie aktualna sprawa obroncow krzyza/pomylencow od rydzyka i kaczora/ to jeszcze bardziej byloby wesolo a tak to troche prawdziwe,ze az malo smieszne.gra aktorow b.dobra. reklama,ze moze byc to "sami swoi 2010" to lekka przesada.komedia moze byc tragedia a tragedia komedia.takie jest zycie w naszym kraju.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miriam [2010-09-01 21:25]

Ble...
Beznadzieja,smutek,naciągana fabuła pod publiczkę.o prostu strata czas,pieniędzy i dobrego smaku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maria [2010-08-30 16:36]

polecam
Mi się film podobał. Świetne aktorstwo wszystkich (oprócz braci także Dujnik, ciocia Olesia, Nikola), poruszono wiele aktualnych problemów. Śiewtne dialogi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ja [2010-08-28 06:32]

tragedia
obrońcą Krzyża jestem ja i nie chcę by by tam stał i był narzędziem kłótni. Postawcie tam cielca /przyp.ewang./

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zbig16 [2010-08-28 06:29]

Odważni obrońcy krzyża to ci sami co za komuny
na widok milicjanta srali ze strachu w gacie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jumietek [2010-08-28 05:29]

opinia
Jestem za siłowym usunieciem nawiedzonnych z Krakowskiego przedmieścia .Krzyż ma swoję miejsce w Kościele

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~young_adrian [2010-08-27 11:31]

ocena filmu 2/10 - zdecydowanie nie polecam
Świetna recenzja Katarzyny Kasperskiej, w pełni się z nią zgadzam. Film to "dzieło" rodziny Wojtyszków, więc czego więcej można było się spodziewać? Nieciekawe dialogi, słaby humor (jedyne, co mnie rozśmieszyło, to tekst z "poszerzoną matematyką"), kiepski montaż oraz P.Kazaadi, która udaje, że umie mówić po angielsku. "Święty interes", wbrew pozorom, nie jest komedią, lecz może farsą, tragikomedią? Natomiast dobre strony filmu to: niezła gra aktorska Adamczyka i Woronowicza oraz muzyka. Naprawdę szkoda czasu na taki film.

odpowiedz