

Wizualnie bez zarzutu, kilka naprawdę fajnych momentów, ale niestety całość nie przypadła mi go gustu. Nie do końca dla dzieci, nie do końca dla dorosłych - takie trochę nie wiadomo co wyszło. Wydaje mi się, że gdyby reżyserował ktoś inny, mniej znany, to oceny byłyby dużo niższe.
Niech Scorsese robi to co umie , bo od robienia bajek są lepsi. ZDECYDOWANIE przereklamowany - dobrze spisała się oscarowa akademia.
Jak chodzi o mnie to czytałam książkę. Jest super i chyba jedna z najlepszych jakie czytałam. Uważam, że film nadaje się tak samo dla dzieci jak i dla dorosłych. W niedzielę wybieram się do kina. Już się nie mogę doczekać! :3
Książka była ciekawym doświadczeniem. Na film się nie zdecyduję.
Film otrzymal 'Zlotego Globa' - poziom kretynizmu ludzi piszacych na WP jest przytlaczajacy - jesli ktos nie potrafi odmieniac przez przypadki to niech wraca do szkoly - nie wiem kto jest glupszy - ten co to napisal czy ten, kto mu za to placi.
Magia starego kina, która nie do końa zadziałała - pomysł świetny, gra aktorska nie budząca zastrzeżeń (Sasha Baron Cohen jako zły charakter - rewelacja!), efekty 3D również ok, ale zabrakło akcji, dynamiki, elementu zaskoczenia. Warto obejrzeć i wyrobić sobie swoje własne zdanie na temat filmu - mnie się podobał, ale nie rzucił na kolana, ot bajka dla dzieci z morałem.
Film naprawdę ładnie zrealizowany ale pod koniec strasznie nudny
Byłem wczoraj i usnąłem. Autentycznie! Początek OK, ale potem coraz gorzej ,dłużyzny, brak nerwu. przereklamowany! Żeby nie było niedomówień - nie jestem zwolennikiem kina akcji. odwrotnie lubię spokojne kino, nawet familijne, al tu to przegięcie. Scorsese skopał temat.
Opowiesc o chlopcu ktory wychowywany przez ojca probuje naprawic nakrecanego czlowieka - zabawke. Gdy ojciec umiera chlopiec sam zajmuje sie naprawa "zabawki" zyjac w zakamarkach Pryskiego dworca gdzie naprawia i nakreca zegary. Pewnego dnia trafia na dziewczynke ktora ma klucz (doslownie) do zakonczenia napraw zabawki. Uruchoiona zabawka okazuje sie byc dzielem dziadka dziewczynki odkrywajac jego prawdziwa tozsamosc przed zaskoczonymi dziecmi.
Film raczej dla dorosłych niż dla dzieci, niosący ze sobą głębokie przesłanie. Moim zdaniem ciut za długi. Efekty 3d od samego są miłym urozmaiceniem. Mi osobiście bardzo się podobał, ale nie polecam go zwolennikom "lekkich" filmów.
Bardzo miły i przyjemny film, dla osób praktycznie w każdym wieku :) fajny dodatek to oczywiście 3D
Film naprawde godny polecenia - warto wybrac sie do kina. Po pierwsze bylem mile zaskoczony efektami 3D - wysoka jakosc, przyjemnie sie oglada, w pewnym momencie mialem wrazenie, ze snieg pada mi doslownie na twarz :-) Po drugie w koncu wartosciowy film dla dzieci, ktory moze w nich rozwinac chec do rozwijania swoich pasji i zdolnosci technicznych czy artystycznych. Bylem bardzo zdziwiony, kino bylo pelne dzieci, film trwal ok 2 godz, a dzieci siedziala bardzo cicho i z zaciekawieniem ogladaly film. Podsumowujac - warto wybrac sie ze swoim dzieckiem.
âHugo i jego wynalazekâ to mistrzowska adaptacja powieści Briana Selznicka. Jest piękną opowieścią, która nie jest tylko zwyczajną bajką, prowadzącą widza w zaczarowany, magiczny świat zrealizowany w wersji 3D. Jest również opowieścią o historii kina, jest hołdem złożonym Georgesâowi MĂŠliès, który jest autentyczną postacią, pionierem kina i autorem około pięciuset filmów. Postać chłopca jest jakby pretekstem do pokazania widzowi jak rodziło się kino i jakie były jego początki. Cała opowieść o sklepikarzu ze stoiska z zabawkami to nie fikcja, lecz niemal dokładna historia twórcy takich filmów jak âZniknięcie pewnej damyâ czy âWyprawa na księżycâ . Ten film to przede wszystkim hołd złożony âmagikowi kinaâ jak nazywano Georgaesâa MĂŠliès. Film zrobiony z wielką precyzją i pasją, bo opowiada historię pasjonaty. Kino familijne, na którym bawić się dobrze będzie zarówno dziecko, zafascynowane przeżyciami małego chłopca-sieroty i jego robota oraz dla dorosłego, który może zanurzyć się w głąb dziejów kinematografii. Jedynymi minusami obrazu jest fakt, że historia filmu rozgrywa się w Paryżu, a wszyscy bohaterowie porozumiewają się piękną angielszczyzną, ale to szczegół, który nie jest w stanie zepsuć efektu.
Autorzy serwisów filmowych powinni mieć się na baczności i uważniej klasyfikować filmy. Sam fakt, że w roli głównej występuje chłopiec jeszcze nie oznacza, że mamy do czynienia z kinem dla dzieci (patrz "Szósty zmysł"). Film jest świetny, dopracowany pod każdym względem. Historia w nim przedstawiona wciąga widza i mimo 2 godzin trwania wcale nie nuży. Technologia 3D na najwyższym poziomie, obraz tak ostry i wyraźny, że odbiera się wszystko namacalnie. Polecam film wszystkim - przede wszystkim dorosłym, którym mam nadzieję nie umknie to dzieło ze względu na nazwisko jego twórcy, bo niestety popełniony został błąd. A właściwie dwa - tytuł filmu powinien brzmieć "Zaginiony film" a na plakacie należałoby umieścić robota jako jednego z głównych bohaterów - wówczas film przyciągnąłby do kina o wiele więcej osób.


