


Nie wiemy, czy jest bojownikiem Al.-Kaidy, czy niewinnym człowiekiem, który znalazł się w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie. Mohammed złapany przez amerykańskich żołnierzy w Afganistanie zostaje wywieziony do tajnej bazy w Europie Środkowej. Udaje mu się uciec z transportu. Teraz, by przeżyć, nie cofnie się przed najokrutniejszą zbrodnią. "Essential Killing" to film mocny, przejmujący, trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej sceny.


Uciec – ale dokąd? - Łukasz Szulc









„Essential Killing” – ten tytuł mówi wszystko. W dwóch słowach udało się trafnie przedstawić istotę filmu, streścić jego fabułę. „Essential” po angielsku oznacza coś niezbędnego, koniecznego, a „killing” to nic innego jak zabijanie. Główny bohater bowiem po prostu musi zabijać, bo jest to dla niego warunek konieczny do przeżycia. Najnowszy film Jerzego Skolimowskiego (który po długiej przerwie powrócił do reżyserii w 2008 roku filmem „Cztery noce z Anną”) to dzieło zaangażowane politycznie, jednak skupiające się na indywidualnych przeżyciach jednostki. Ukazuje losy pewnego Araba, ściganego przez wojska „koalicji antyterrorystycznej”. Nie znamy jego imienia, nie wiemy nawet dokładnie kim jest (w napisach końcowych występuje pod imieniem Mohammed, ale w całym filmie nie pada ani jedno imię czy nazwisko). Wiemy za to, że ukrywa się przed Amerykanami, którzy uważają go za terrorystę i to wysoko postawionego w hierarchii. Spotykamy go, gdy broniąc się przed schwytaniem gdzieś prawdopodobnie w afgańskim wąwozie, zabija trzech żołnierzy.
Polowanie - Marcin Chmielewski









Jerzy Skolimowski zarzeka się, że jego film polityczny nie jest. Że liczy się człowiek i to, co go determinuje, by przetrwać w sytuacji kryzysowej. Ale to nie do końca prawda. Bardzo istotnym wątkiem "Essential Killing" jest to kto przed kim ucieka. Z jakiego powodu. A nawet skąd. Ale po kolei. Film zaczyna się gdzieś w kamiennych kanionach Afganistanu. Trzech amerykańskich najemników tropi bezimiennego taliba. Ten, przyparty do muru, zabija ich z granatnika. Chwilę później sam zostaje ostrzelany przez śmigłowiec, schwytany i po kryjomu przewieziony do obozu w Guantanamo, gdzie przechodzi przez całą serię wyszukanych tortur, w tym niesławne podtapianie. Gdy wojskowym śledczym nie udaje się nawiązać z nim kontaktu, zostaje przetransportowany dalej - gdzieś do Europy Wschodniej, do jednej z tajnych baz. Korzystając z zamieszania na trasie, bezimienny bohater ucieka z transportu. Zabijając przy tym kilku wartowników.

(3)

Film nie jest ani dla rozrywki, ani nie daje do myślenia. W przeciwieństwie do tego co twierdzi autor, to film wybitnie politycznie stronniczy (właśnie się wyjaśniło, skąd te nagrody na festiwalach). A wracając do samego filmu. Technicznie - średniowiecze, film niespójny, chaotyczny i nierealny. Jest wiele innych filmów, które o woli przetrwania człowieka traktują w poważniejszy sposób. W wymiarze artystycznym - co najwyżej przeciętny. Reasumując - szkoda czasu na kiepski film.
Popieram przedmówcę, film bardzo dobry ale raczej do myślenia niż rozrywki.
Przykre, że tyle osób nie zrozumiało tego filmu. Świadczy to tylko o emocjonalnej pustce i płytkości postrzegania. Z tymi wszystkimi negatywnymi komentarzami nawet nie mam zamiaru polemizować, wzbudzają niesmak swoją płytkością. Ludzie nie oglądajcie takich filmów, one nie są dla was. Wróćcie do filmów typu Rambo, Gladiator itp.
Nie ma sensu doszukiwać się głębi tam gdzie jej nie ma. Ten film jest po prostu słaby. Jest wybitnie stronniczy i polityczny. Oczywiście złe USA porwały biednego niewinnego Mohameda i chcą go skrzywdzić, potem gość biegnie lasem po drodze jedząc co popadnie. Sama akcja jest bardzo słaba i przewidywalna, zero napięcia. Szkoda czasu. Na marginesie ciepło na sercu się robi gdy kolejny reżyser przedstawia nas Polaków jako ciemny naród wieśniaków i alkoholików, ślepo oddanych zachodniemu sojusznikowi.
"...przetransportowany gdzieś do Europy Wschodniej..."
Oczywiście autor tej recenzji chcąc być poprawny politycznie nawet się nie zająknął, że "tubylcy' z tego kraju "gdzies w Europie Wschodniej" mówią ( i klną ) po polsku, choćby w scenie z drwalami w lesie....
Beznadzieja
Film totalnie beznadziejny, ale najgorsze w tym to w jaki sposób Skolimowski przestawił Polski naród, wieś z poprzedniego wieku albo i gorzej. Nie wiem za co te nagrody.
Essential Shitting
To pierwsza moja opinia na jakimkolwiek forum internetowym, ale po jego obejrzeniu filmu po prostu musiałem to zrobić. Ci, którzy wystawili pozytywne opinie oglądali chyba jakiś inny film, albo po prostu w jego trakcie smacznie spali i przyśniło im się coś przyjemnego. Film to szmira jakich mało. Bohater ucieka a na końcu... został mu się tylko koń. Samo to, że możemy obejrzeć desperacką walkę o przetrwanie to trochę za mało żeby uznać fabułę za ciekawą i wciągającą. Po zakończeniu filmu miałem wrażenie, że ktoś zrobił go na pół gwizdka. Pierwszy pomysł na historię niezły, ale trzeba było go rozwinąć bo chyba skończył się w połowie. Może zabrakło kasy, może taśmy filmowej, a może po prostu talentu i polotu. Zmarnowałem 12,90zł na wypożyczenie, a później 83min przed ekranem. NIE POLECAM... a może nawet ODRADZAM!!! BARDZO SIĘ ZAWIODŁEM.
dobry film
Witam, film jest dobry. Nie dla każdego jednak, jak widać po licznych opiniach. Nie spodziewajcie się jednak typowej akcji, psychologicznej analizy bohatrów (których jest zresztą co najwyżej dwóch...) i w sumie niczego się nie spodziewajcie i nie oglądajcie go - lepiej idźcie na piłe 7 albo piranie w 3d i będzie zajebisicie, zajebiscie bedzie, po co tracić czas na jakis gniot gdzie obrażają nas Polaków, prawdziwych Polaków, co za skandal ten film, jak on Polaków przedstawił, dla kasy, zdrajca;)
NAJGORSZY film jaki widziałam w zyciu
Szkada pieniędzy norweskich na kulturę. Nie ma to jak układy - szkoda że wielu naprawdę wielkich twórców nie umie sobie tak radzic jak S...
BE ZNA DZIE JA !!!!!
Byliśmy wczoraj z moim chłopakiem na tym filmie i musze uroczyście i otwarcie stwierdzić, że był to NAJGORSZY FILM JAKI W ŻYCIU WIDZIAŁAM, a widziałam ich sporo:) Nie polecam.
Beznadziejny i nudny film
Głupie i nudne!!! Wróciłem właśnie z kina i obiecałem sobie, że to napiszę. Film w każdym calu beznadziejny. Beznadziejna gra aktorska, głupi scenariusz, totalna bajka i to zła bajka. Jedyny mały plus to zdjęcia Skolimowski na zawsze stracił mój szacunek za to, że nie zrobił filmu z pasji tylko dla kasy. A obraz Polaków w tym filmie (poza głuchoniemą Kobietą) jest totalną bzdurą i głupotą. Skolimowski zszedł na psy. A te nagrody w Wenecji? Mój znajomy stwierdził, że po prostu je sobie kupił... Wy kasy nie wyrzucajcie w błoto Skolimowskiego. Pozdrawiam
nuda
Film calkowicie mnie rozczarowal. jego miedzynarodowe powodzenie tlumczyc mozna jedynie tym, ze temat jest goracy i trendem jest krecenie filmow majacych w bardziej lub mniej wysublimowany sposob podejsc do problemu terroryzmu. Zupelnie niezrozumiale jest przeslanie filmu,a temat potraktowany dosc pretensjonalnie łacznie z ostatnia scena. Akcja jest nierowna pelna dluzyzn.
bez emocji
Bylam dzis w kinie na tym filmie. Skuszona nagrodami jakie zdobyl oczekiwalam... wlasnie? czego? Film byl malo interesujacy. Polacy, jesli wogole cos wn im mowili to zwykle byli pijani, glowny bohater, nie spowodowal we mnie zadnych emocji. Nie bylam w stanie jakos przyswoic sobie jego osoby, ustosunkowac sie, gdyz nic o nim nie wiedzialam. Byl wiec mi obojetny. Gallo na prawde sie staral, ale nie udzwignal calego filmu.
Nie polecam.
słaby film
Byłem wczoraj na tym w kinie moja ocena to 4 - 10 , film niby ma trzymać w napięciu , ale wcale tak nie jest główny bohater w całym filmie nie powiedział ani słowa (, no trudno się dziwić to w końcu talib )
monotonne sceny cały czas ucieczka , film miał być thrilerem a momentami okazał się komedią gdy zaczynały się polskie dialogi kino wybuchało śmiechem.



Osoby, którym podobał się film "Essential Killing", wysoko oceniły także:

