search
wszystko o filmie
tape

repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

dodaj informacje o filmie

Zaloguj się, by dodać informację o filmie.
Jeśli nie masz jeszcze konta - załóż je.


OK

dodaj do swojego filmozbioru

Zaloguj się, by dodać film lub serial do filmozbioru.
Jeśli nie masz jeszcze konta - załóż je.


OK
Premiera 10 września 2010 | komedia, romans | 102 min | USA
Wasza ocena:  6.31/ (26 głosów)
Nasza ocena:  8/10
zaloguj się, aby sprawdzić rekomendacje
Twoja ocena:  0/10

"Stosunki międzymiastowe" w reżyserii Nanette Burstein, to perypetie młodej pary, żyjącej w związku na odległość. Erin (Drew Barrymore) przeprowadza się do San Francisco, żeby zakończyć ostatni rok nauki. Jej chłopak, Garrett (Justin Long), postanawia zostać na Manhattanie, czekając na upragniony awans w wytwórni muzycznej. Utrzymanie związku sprawia im coraz więcej trudności.


I komediowo, i romantycznie - Łukasz Szulc

ocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocena
08 marca 2011 10:17

Często tak się jakoś zdarza, że komedie romantyczne nie są ani śmieszne, ani też w ogóle z romantyzmem niewiele mają wspólnego. Niektórzy twórcy myślą chyba, że wystarczy skonstruować prostą fabułę – on kocha ją, ona kocha innego, a na końcu i tak kochają się nawzajem – i mamy już gotowe „dzieło” – im prościej, tym lepiej. W ten sposób hurtowo powstają komedio-romantyczno-podobne twory, rażące tanim sentymentalizmem i pseudo – melodramatyzmem. Wystarczy bohaterów „spiknąć” ze sobą, wpakować do łóżka, potem pokłócić, a na samym końcu pogodzić. I przepis na udaną komedię romantyczną gotowy. Nie ma się co dziwić, że gatunek ten jest niemalże znienawidzony przez kinomanów i raczej nierozpieszczany przez krytyków. Ale mimo swej nieporadności te „filmy” jakoś zarabiają na swoich twórców, a nawet dobrze sobie radzą na srebrnym ekranie.


Opinie

Ocena: 0 [0]
~Flow [2012-01-18 20:36]

W niedzielę, zaraz po 20, będzie na Hbo. Własnie też tak słyszałam, że do komedii romantycznej to trochę mu brakuje, nie mniej jednak przez sympatię do Drew, zobaczę, czy mi się spodoba :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Witold_ [2010-09-08 18:40]

Anty-Holywood
Smutna opowieść o miłości w świecie gdzie marzenia mają aromat spermy, moczu i wymiocin. Klasyfikacja "komedia romantyczna" to chyba tylko po to aby przyciągnąć widzów. Owszem, śmiechu jest trochę ale z reguły sztucznego i ledwie pokrywającego przygnębiającą beznadziejność egzystencji zbiorowiska zapatrzonych w siebie drobnych egoistów. Różne postaci na ekranie na siłę starają się być śmieszne, chyba tylko po to, aby ukryć swoje frustracje i jakoś ożywić swoje szare, smutne dni. Wychodzi im to raz lepiej raz gorzej. Może taki był właśnie zamysł reżysera aby odkłamać hollywoodzkie mity o romantycznych amerykańskich miłościach? Główni bohaterowie doskonale wiedzą co to seks. Za to miłość przychodzi im z niesłychaną trudnością. Wreszcie ze swojej posuchy uczuciowej udaje im się wycisnąć kilka kropelek romantyzmu. Niemniej jednak określenie "Komedia seksualna" byłoby znacznie lepsze niż "komedia romantyczna". W sumie polecam jako naturalistyczny obraz szarego życia amerykańskich niższych warstw klasy średniej. Ale jak ktoś oczekuje odprężającej dawki humoru i optymizmu, niech lepiej po raz 23 obejrzy sobie Seksmisję albo Shreka.

odpowiedz