


"X-Men: Pierwsza klasa" to widowiskowy film akcji, ukazujący początki epickiej sagi X-Men. Zanim Charles Xavier i Erik Lensherr przybrali imiona Profesor X i Magneto, byli młodymi ludźmi, którzy odkryli w sobie niezwykłe moce. Nim zostali zaciętymi wrogami, byli bliskimi przyjaciółmi, którzy połączyli swe siły z innymi Mutantami, aby zapobiec największemu zagrożeniu, przed którym stanął świat.


Piąty film z serii, pierwsze miejsce - Michał Piwowarczyk









Wbrew obiegowej opinii, to nie Zack Snyder najskuteczniej przekłada język komiksu na język kina, tylko Matthew Vaughn. Jego "Kick-Ass" był przymiarką przed zmierzeniem się z naprawdę wymagającym materiałem źródłowym, jakim jest marka X-Men. Reżyser pokazuje, że da się zrobić świetny film o mutantach ratujących świat przed zagładą bez aktorskich sław, które przyciągnęłyby hordy widzów.
Najlepszy film Marvela - Tomasz Pstrągowski (komiksomania.pl)









Nowy film Matthew Vaughna odświeża zepsutą przez fatalnego "Wolverine'a" serię i daje nadzieję, że filmy Marvela porzucą formalny i fabularny infantylizm. "X-Men: Pierwsza klasa" może bowiem konkurować nie tylko z klasykami Marvela - "Spider-Manem 2" czy "Iron Manem" - ale i z gigantami komiksowych ekranizacji od Tima Burtona i Christophera Nolana. Vaughn przebudował serię zaczynając od podstaw - "Pierwsza klasa" skupia się wiec na młodości najważniejszych bohaterach świata X-Menów, Magneto i Profesorze X. Rzecz rozpoczyna się zaskakująco depresyjnie, w 1944 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym, gdzie młody Erik Lehnsherr (przyszyły Magneto) spotyka Sebastiana Shawa - nazistowskiego lekarza eksperymentującego na ludziach i poszukującego mutantów podobnych sobie.

(8)

W Obsadzie tutaj jest błąd, wpisaliście że Mystique grała Amber Heard kiedy naprawde ją grała Jennifer Lawrence ! :)
Może mógłbym polubić ten film . Tym bardziej że spodobał mi się zły charakter w nim występujący , ale ten film posiada okropną wadę . Brak wolverina i pozostałych bohaterów a szczególnie tych których najbardziej uwielbiałem
Ja się pytam pierwsza klasa czego? bo na pewno nie X mena. Taki gniot że nie wytrzymałem i wyszedłem z kina ale inni zatwardziale siedzieli... Boże co za durny film... Nawet efekty beznadziejne są bo są ale nie da się wysiedzieć. Jak ktoś ma za dużo czasu i lubi durnowate filmy to dla niego. Ci co mają powyżej 120 IQ stanowczo radzę zostać w domu.
Film naprawdę jest pierwsza klasa (oczywiście w kategorii: hollywoodzkie kino czysto rozrywkowe) - odpowiednia dawka humoru, efektów specjalnych, scen akcji (walki). Fabuła: 7/10 - jest kilka nieścisłości, niepotrzebnych komplikacji, ale nie jest źle. Mam nadzieję, że nakręcą jeszcze jedną "między-część" np. osadzoną w latach 70-tych.
Właśnie wróciłam z kina i mogę powiedzieć, że film był super, a Wolverine jednak się pojawił!
Cool!
Zapowiada się świetny film, ale szkoda, że nie będzie w nim Wolverine'a;)



Osoby, którym podobał się film "X-Men: Pierwsza klasa", wysoko oceniły także:

