


„Sponsoring” to polsko-niemiecko-francuski film z roku 2011 roku w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej, autorki głośnych "33 scen z życia”. W „Sponsoringu” Szumowska wnika w fascynujący i zaskakujący świat młodych call girls, ukazując czego pragną kobiety i o czym marzą mężczyźni, a boją się powiedzieć. Anna (Juliette Binoche), dziennikarka luksusowego magazynu dla kobiet, przygotowuje artykuł na temat sponsoringu. W trakcie pracy nad materiałem poznaje dwie call girls - Charlotte (Anais Demoustier) oraz Alicję (Joanna Kulig). Dziewczyny wprowadzają ją w świat płatnej miłości, ku zaskoczeniu Anny - wyjątkowo pociągający i odkrywający przed nią oblicze jej własnego związku. Seks, pieniądze, mężczyźni i miłość już nigdy nie będą dla niej tym samym. W obrazie wystąpili również: Krystyna Janda jako matka Alicji, Andrzej Chyra oraz Louis-Do de Lencquesaing jako Patrick. Muzykę do filmu skomponował Paweł Mykietyn, scenariusz napisali Tine Byrckel oraz Małgorzata Szumowska. Światowa premiera „Sponsoringu” odbyła się podczas 36. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto.


Perwersyjne pensjonarki - Anna Tatarska









Kiedy Szumowska się tak strasznie nie stara i nie napina żeby koniecznie być „jakaś”, film bywa dobry. Reżyserka doskonale chwyta – zarówno na poziomie języka jak i przedstawienia – absurdy codzienności, ma – być może nieuświadomione - wyczucie komizmu. Na sali kinowej raz po raz rozlegał się serdeczny śmiech. „Sponsoring” broniłby się jako komediodramat, a końcowa, melancholijna, acz przezabawna scena wizji byłaby pięknym podsumowaniem takiej linii. Szkoda, że Szumowska ma zbyt mało auto-dystansu i zbyt Wielkie, Ważne i Świetliste cele, żeby kiedykolwiek choćby lekko skręcić w tę stronę.

(4)

mąż zasponsorował własnie dziwce ten film..poprostu tragedia.
NIe oglądałem filmu. nie o tym chcę napisać. Recenzentka tak bardzo stara sie być "świetna" , najmądrzejsza i inteligentna, że popada w śmieszność straszną. Jak mawia młodzież...wydaje się Pani Tatarskiej, że ..."jej słońce z doopki świeci"...Trochę pokory. Pozdrawiam
Temat ciekawy, ale film słaby, nudny, przewidywalny... taka przereklamowana papka pod publiczkę z lekkim pseudointelektutalnej posmakiem. Beznadziejny.
No i mamy tu ciekawy przypadek -reklamy chwalą, recenzent krytykuje a my? My nie mamy prawa do reklamacji i idąc do kina, płacąc ok 60 pln za dwie osoby za coś, co może okazać się zwykłą chałą. Skoro producenci i twórcy chcą SPRAWIEDLIWOŚCI to przyjmijmy zasadę - wychodzę z kina w połowie filmu to dostaję zwrot za bilet. Wtedy nie trzeba będzie ściągać z neta by zobaczyć czy warto iść do kina.
film nudny, zdecydowanie przereklamowany, takie silenie się na coś ambitnego, a w sumie wielka klapa! szkoda pieniędzy
Absolutnie nie polecam. Film przereklamowany. Jestem bardzo zawiedziona, reżyserka miała pomysł na 3/4 filmu a na 1/4 tj zakończenie już nie. Źle "ugryzła" ten problem .Temat dość ciekawy natomiast z realizacją pomysłu...słabo.
byłam wczoraj w kinie na tym filmie, szkoda czasu i pieniędzy....
Film ok., lepszy bynajmniej niż Bitwa Warszawska 1920 ( to dopiero porażka - za 20 zł można teraz kupić film w Realu). Wyszłam z sali kinowej w przeczuciu, że nie wydałam na darmo kilkadziediąt złotych
Totalnie zawiódł mnie i "Sponsoring" i "Big Love". Zupełnie nie rozumiem tego kobiecego podejścia do seksu. Jedynym naprawdę dobrym filmem który ostatnio oglądałem jest "Róża" Smarzowskiego.
O filmach, które można/warto/trzeba obejrzeć ciekawie piszą na wp.pl i go4that.eu - najlepsze miejsca zdecydowanie
klapa. niby to jakiś bardzo dobry film, tak się zapowiada przez pierwszą godzinę, oglądasz z ciekawością co będzie dalej i jak się potoczą losy wszystkich bohaterów odgrywających jakąś tam rolę, a tu nagle film się kończy...niczym. wychodzisz i mówisz sobie, że lepiej by było wydać te pieniądze na cokolwiek innego.
Uważam, że film nie był wart swoich pieniędzy, owszem problem został ukazany, ale w sposób wulgarny, chwilami nie dało się oglądać tych scen. Kulig zagrała rewelacyjnie, choć uważam, że przy takim scenariuszu nie miała jak pokazać swojego fenomenalnego talentu, a szkoda. Kreacja Jandy, Chyry - no cóż, stać ich na więcej, są aktorami z najwyższej półki i powinni się cenić. W takim filmie tracą. Reżyserka miała pomysł na film, ale z realizacją nie wyszło.
masakra taka masakra ze szkoda gadać!Zaluje starsznie ze wybrałam sie na ten film. Nie polecam !!
Byłam. Widziałam. Binoche rewelacyjna! Uważam, że warto było zobaczyć ten film.
Film w miarę! Trochę za dużo ujęć pokazujących niewiadomo co, za mało pokazanych emocji, które niewatpliwie powinny towarzyszyć tym dziewczynom. I niewątpliwie dziewczyny, które maja mało rozumku podchwyca w tym filmie sposób na życie-ukazany jako łatwy i przyjemny, z korzyściami, a według mnie ten film powinien w dosadny sposób pokazac jak ten "sposób na życie" niszczy psychike, fizyczność i uczuciowość dziewczyn, które to robią!!!
byłem widziałem...film pokazał prawdziwe życie Paryża i jak się okazuje nie jest takie kolorowe- blokowiska, brudne toalety, brudne ulice,bezstresowe wychowanie dzieci, prostytucja studentek... samo życie- film nie powala ale warto zonbaczyć



Osoby, którym podobał się film "Sponsoring", wysoko oceniły także:

