Marcin Chmielewski
10:21, 06 grudnia 2010
Przyjemność, jaką czerpią bohaterowie trzeciej odsłony "Jackassa" z bolesnego masochizmu, jest godna pozazdroszczenia. Johnny Knoxville, Bam Margera, Steve-O i reszta obchodzą właśnie dziesięciolecie swojej dyskusyjnej twórczości. Dziesięć lat od debiutu cyklicznego programu w MTV, który zaowcował dwoma filmami i szeregiem produkcji okolicnościowych (niemal każdy z ekipy Jackassa doczekał się swojego osobnego programu - czy to o deskorolkach, czy o demolowaniu pokoi), niemłodzi już chłopcy o kaskaderskich predyspozycjach wydają się... tak samo niezmordowani.