


Kiedyś byli najlepszymi agentami CIA. Mają na swoim koncie misje uznane za niemożliwe. Narażali własne życie i znali wszystkie rządowe tajemnice. Teraz staną się celem numer jeden. Frank Moses (Bruce Willis) od czasu zakończenia czynnej służby wraz z młodziutką Sarą wiedzie spokojne życie na przedmieściach. Pewnego dnia do jego domu wpada brygada zamaskowanych zabójców. Były agent CIA nie zapomniał, jak się zabija - rozprawienie się z intruzami zajmuje mu kilkanaście sekund. Szybko jednak zdaje sobie sprawę, że to dopiero początek. Wie, że jedyną obroną w tym wypadku jest atak. Moses postanawia zebrać starą, nieco zwariowaną już z upływem czasu, ekipę. Obierają za cel kwaterę główną CIA, aby dowiedzieć się kto za tym wszystkim stoi. Mówią o nich RED – Radykalni Emerytowani Degeneraci. Z tymi agentami się nie zadziera. Zabawę czas zacząć!


zgREDy w natarciu - Piotr Pluciński









Ach, cóż to mógł być za film! Gdyby tylko reżyser miał choć połowę realizatorskiego polotu Zacka Snydera lub adaptacyjnej przenikliwości Matthew Vaughna, "RED" można by ulokować gdzieś pomiędzy "Strażnikami" pierwszego, a "Kick-Ass" drugiego. Tymczasem najbliżej mu chyba do wakacyjnych przebojów pokroju "Salt". Tyleż smakowitych, co ciężkostrawnych. To film jakich wiele. Niby jest z wykopem, niby z jajem, ale brakuje charakteru. I talentu. Szkoda to wielka, bowiem twór Roberta Schwentke, podobnie jak dwaj wspomniani konkurenci, czerpie z dobrodziejstw komiksowego pierwowzoru o demaskatorskich zapędach. Ale scenarzyści, którzy wcześniej zmasakrowali świetną "Zamieć" Grega Rucki, najwyraźniej nie potrafili znaleźć dla śmiałej deprawacji mitu bohatera właściwego zastosowania. Krótka (komiks miał 120 stron) historia emerytowanego zabójcy rozrosła się więc do spisku obejmującego szereg nowych postaci, a motyw niemożności odkupienia win skutecznie rozpłynął się w odmętach pociesznej wybuchowości.

(2)

Recenzja WP
Panie recenzencie. Szkoda, że wypisuje pan bzdury na temat filmu, którego pan nawet nie widział a jeżeli pan widział to chyba zobaczyl pan to co chcial pan zobaczyc lub jakies fragmenty. Czekamy na recenzje nastepnego filmu rezysera filmu RED.
Plucinski
Pan Pluciński to pisząć o filmir RED ma na myśli zupełnie inny film. Antyreklamę trzeba robic non stop. Woda drąży skały. Horror też zobaczymy z wielką przyjemnością
Drużyna "A"
Film na ocenę dostateczny. Nie jestem krytykiem filmowym lubię dobre kino akcji rodem z Hollywood, nie mam ambicji doszukiwania się drugiego dna interpretacji itp. Ale od filmów w stylu trylogii bourne'a , szklanej pułapki itp wymagam 1) minimum realizmu wiadomo jak to w Hollywood różnie z tym bywa, ale już dawno nie widziałem, żeby bohater wysiadał w biegu z hamującego samochodu wbrew prawom fizyki na dwie nogi jednocześnie strzelając do nadjeżdżającego samochodu było to coś w stylu ukryty tygrys przyczajony smok. Przyznam, że wzbudziło to moje podejrzenia, ale już zupełnie rozłożyła mnie sytuacja w której jak w baseball'u drugi bohater(a właściwie członek drużyny bohatera) w innej scenie odbija lecący granat własnym karabinem (to mi przypomniało Drużynę "A" w wersji serialowej kiedyś z TV Polonia). 2)W miarę spójny scenariusz co się wiąże z pkt nr 1, a tutaj intryga jest tak totalnie zagmatwana, że nie istnieje nic takiego jak profil psychologiczny postaci (głowny antagonista staje się przyjacielem bohatera)naiwne zakończenie za które ze wogóle nastąpiło dziękowałem bogu 3)amerykańkie na luzie poczucie humoru i fajne dialogi i za ten jedyny element, który jednak był obecny choć należy na niego patrzec przez pryzmat dwóch poprzednich pktów daję tróje. Ps drużyna "A" też miała fajną atmosferę i dialogi jeśli tylko dałeś radę ją oglądac.
RED
WIDZIAŁEM WIASTUN MOZE BYĆ TO DOBRY FILM NO I WSPANIAŁA OPSADA
widziałam dzisiaj
Byłam dzisiaj na tym filmie. Wg mnie rewelacja - komedia sensacyjna na najwyższym poziomie. Cała sala co chwila zanosiła się śmiechem. Wartka akcja i rewelacyjne dialogi - wiele powiedzeń wejdzie na bank do codziennego żargonu. Szczerze polecam ten film - ubawiłam się na całego. A Malkovich w ogóle wymiata w tym filmie - najlepsza kreacja w tym filmie. Jeżeli chcecie poprawić sobie humor to polecam ten film - nie pożałujecie :)
Film bardzo mi się podobał :) Naprawde świetny ale bez takiego... wow. Chyba raczej do obejrzenia w domku :)




