


Nicolas Cage, spaniel Szatana - Grzegorz Kłos









Lubię, kiedy reżyser nie ściemnia i od samego początku jest ze mną szczery. Tak właśnie jest w przypadku „Piekielnej zemsty”. W pierwszej scenie widzimy fatalnie wygenerowane komputerowo piekło, a chwilę później Nicolasa „Cocker spaniela” Cage’a, który nawet nie udaje, że gra. Uff, wszystko jest na swoim miejscu.
Piekło to dopiero początek - Łukasz Grudzień









Obejrzałem w swoim życiu setki filmów i trudno byłoby mi wybrać ten najlepszy, taki, po który sięgnę o każdej porze dnia i nocy. To samo dotyczy tak zwanych ulubionych aktorów, dzięki którym niektórzy wybierają tę, a nie inną produkcję. Co prawda miewam sentymenty, jednak zazwyczaj kieruję się innymi kategoriami, zwłaszcza że niestety dobry aktor nie zawsze idzie w parze z wartościowym filmem.
Jazda bez trzymanki [DVD] - Piotr Pluciński









Obłęd, totalny obłęd! Nicolas Cage jako facet, który uciekł z piekła. Amber Heard w roli seksownej kelnerki z przydrożnej speluny. Warczący silnik Dodge’a Chargera. Kult Szatana. Teksas. 3D. Karkołomność filmu Patricka Lussiera dość niespodziewanie działa na jego korzyść. Beztroska, z jaką przetwarza się tu ścinki trzecioligowej gatunkowości, czyni z „Piekielnej zemsty” sugestywną jazdę bez trzymanki. Oto film, w którym Nicolas Cage nie musi udawać. Scenariusz napisano specjalnie dla niego. Jest zabijaką, lowelasem, żartownisiem – uwiecznionym w kadrze tandeciarzem, za którego plecami wiecznie coś wybucha.

poPIS Cage'a
Wybralem sie wczoraj do multiplexu z nadzieja, ze Cage mnie nie zawiedzie jako moj ulubiony aktor...coz, film akcji i jeszcze do tego 3D z takim nazwiskiem to zobowiazuje, ale jakiez moje rozaczarowanie samym soba byc moze i troche, bo w polowie przysnalem, oczy mi sie zamykaly...moze slabszy dzien, moze zmeczenie, ale szczerze mowiac nie widzialem gorszego filmu z Cage'm. Watek jakiegos piekla, Cage przypominal mi deko niezniszczalnego terminatora, ktory odradzal sie kazdym strzale wymierzonym w niego...no zalatwyalo to niesmacznie. Ogolnie fabula zalatywala mi tez troszeczke GHOST RIDERem, z tym ze ghosta to sie jakos ogladalo, czego nie powiem o drive angry. Brakowalo mi tylko jeszcze wampirow w tej superprodukcji. To tyle o krytyce, teraz mocniejsze strony, 3D jak 3D...cos leci na ekran, akcja niczego sobie, moze nawet za duzo strzelanki ale to ujdzie w tlumie rozwalanych antybohaterow na ekranie. Ogolnie albo mialem slabszy dzien, albo wzieli Cage'a do najslabszego scenariusza i produkcji jaka widzialem - a widzialem z nim wszystko - po to by komercja i kasa wygrala z dobrym smakiem.
poPIS Cage'a
Wybralem sie wczoraj do multiplexu z nadzieja, ze Cage mnie nie zawiedzie jako moj ulubiony aktor...coz, film akcji i jeszcze do tego 3D z takim nazwiskiem to zobowiazuje, ale jakiez moje rozaczarowanie samym soba byc moze i troche, bo w polowie przysnalem, oczy mi sie zamykaly...moze slabszy dzien, moze zmeczenie, ale szczerze mowiac nie widzialem gorszego filmu z Cage'm. Watek jakiegos piekla, Cage przypominal mi deko niezniszczalnego terminatora, ktory odradzal sie kazdym strzale wymierzonym w niego...no zalatwyalo to niesmacznie. Ogolnie fabula zalatywala mi tez troszeczke GHOST RIDERem, z tym ze ghosta to sie jakos ogladalo, czego nie powiem o drive angry. Brakowalo mi tylko jeszcze wampirow w tej superprodukcji. To tyle o krytyce, teraz mocniejsze strony, 3D jak 3D...cos leci na ekran, akcja niczego sobie, moze nawet za duzo strzelanki ale to ujdzie w tlumie rozwalanych antybohaterow na ekranie. Ogolnie albo mialem slabszy dzien, albo wzieli Cage'a do najslabszego scenariusza i produkcji jaka widzialem - a widzialem z nim wszystko - po to by komercja i kasa wygrala z dobrym smakiem.



Osoby, którym podobał się film "Piekielna zemsta 3D", wysoko oceniły także:

