





Bohaterami filmu "Wyjazd integracyjny" są pracownicy korporacji Polish Lody i wybrani klienci firmy. Wszyscy trafiają do malowniczo położonego kompleksu hotelowego, aby pod wodzą ambitnego, choć fajtłapowatego dyrektora kadr (Tomasz Kot) zacieśniać zawodowe więzi i świętować sukcesy lidera branży lodziarskiej. Życie spłata im złośliwego figla, gdy prezes korporacji (Jan Frycz) zostanie omyłkowo zameldowany w jednym pokoju z ponętną modelką (Katarzyna Glinka) i przebojowym dziennikarzem (Tomasz Karolak). Lawina komicznych nieporozumień i skandal, jaki wywoła zawiązanie tego przypadkowego trójkąta, wywróci do góry nogami stosunki panujące dotąd w firmie. Czy "Polish Lody" przetrwają gorącą integrację?


Polska na kacu - Marcin Chmielewski









Polacy mają słabość do kaca, także filmowego. Dowodem tego niezwykła popularność w naszym kraju dwóch części przebojowego „Kac Vegas” i fakt, iż kręcony jest właśnie jego polski odpowiednik. Zanim jednak doczekamy się „Kac Wawa”, przychodzi nam bawić się na „Wyjeździe integracyjny”, choć w tym przypadku śmiać się nie ma z czego. Kto widział poprzedni film Przemysława Angermana, „Jak to się robi z dziewczynami” z 2002, ten doskonale wie, czego się spodziewać. Angerman nie ma ani reżyserskiego wyczucia, ani tym bardziej gustu. Swój film zaczyna od banału – założenia, że w każdym z nas drzemie prostak, wystarczy go tylko rozbudzić odpowiednią ilością alkoholu. Reżyser wysyła więc bohaterów swojego filmu na wyjazd integracyjny, podczas którego nawiązać mają znajomości handlowe. Całość oczywiście kończy się mocno zakrapianą imprezą.

(4)

Kto choć raz był na firmowej imprezie integracyjnej ten wie o co chodzi. Wpisy poniżej świadczą o niewiedzy wpisujących. Film jest OK przerysowany na potrzeby widzów ale nie stety, ponieważ nie mają odniesienia, wypisują co wypisują. Korporacyjni sprostujcie coś!
Jedyne co dobre z tego filmu to cycuszki Glinkiii Fabula jako taka lipna sztucznie grali niektore sceny a raczej wiekszosc
Film zajebisty normalnie bylam z chlopakiem boskkkkki
dlaczego go tak krotko grali w kinie...nie zdązyłam obejrzec
Dobry film ale dla ludzi znających życie i wiedzących co to jest dobra zabawa a nie smutnych komputerowców albo sztywnych dziadków
najwspanialszy film na jakim byłem - bez zartów. jestem krytykiem z zawodu i znam sie na filmach chyba najlepiej w kraju. przecudowna komedja - powinna dostac kilka oskarów. bardzo polecam. ci co pisza negatywne opinie powinni iść do podstawówki uczyc sie myslenia i wyciągania własciwych tresci z arcydzieł sztuki filmowej a nie pisac bzdur na forum.
Wczoraj byłam na tym z koleżanką - mamy 15 lat. Fajny podkład muzyczny, śmieszny ,fajny film. Polecam :)
Byłam wczoraj.Beznadzieja naprawdę szkoda kasy i czasu.
ten film to beznadzieja, przez cały seans nie było się z czego śmiać. Po wyjściu z kina każdy żałował straconych pieniędzy na bilet. Odradzam tym co liczą na to że będą mogli się pośmiać.
Szkoda, ze wczesniej nie przeczytalam tych opinii. Moze bym nie poszla na ten film. Jednak poszlam i to byl blad. Ja jezdzilam na wyjazdy integracyjne. W zasadzie zalozenie filmu calkiem fajne - wysmiac, pokazac smiesznosc takich dzialan korporacji. Jednak widac, ze rezyser filmu nie byl na takim wyjezdzie i zna go wylacznie z opowiesci z czwartej reki. Dla mnie nie byl to film o tego typu wyjazdach. Raczej o dwoch starszych panach chcacych poderwac fajna laske. Szkoda, mogl to byc fajny film, mozna bylo sie wysmiewac z nadetych prezesów, pracownikow HR plaszczacych sie przed szefostwem, durnych godzinnych szkoleniach z natury "pranie mozgu", wspolne obowiazkowe spiewy, trzymanie sie za rece, wznoszenie integrujacych okrzykow itd. Na takich wyjazdach nie tylko pije sie alkohol i szuka jednonocnych przygod.
Film bardzo kiepski. Widać, że reżyser nigdy nie jeździł na wyjazdy integracyjne. Było kilka momentów w filmie, które aż prosiły sie o rozwinicie. A tak, praktycznie przez cały film widzimy jak dwóch podstarzałych i napalonych kolesi próbuje przelecieć młoda laskę. NIEPOLECAM.
Jeżeli ktoś pracuje w korporacji i na takie wyjazdy jeździ to może się pośmieje przez pryzmat swoich doświadczeń. Ja nie pracuję. Dla mnie był męczący
Film bardzo słaby, w połowie nie chciało mi się go oglądać. Kilka mało śmiesznych tekstów to za mało jak na komedię. Ogólnie nie warto iść, zresztą po skończonym seansie miny widzów mówiły same za siebie. pozdr
Typowa polska komedia z lat 90, czyli bardzo dobra, śmieszna i nie miłosna, jest to typowy fil na który się idzie po to aby się pośmiać, dobre teksty,śmieszne sytuacje trochę głupawka ale całe kino zadowolone. Jezeli ktoś szuka w tym filmie głębszego sensu to go nie znajdzie, nie jest to żaden ormiański film na którym w ktorym są gdzieś głęboko zakotwione sens życia i ludzkie losy, to po prostu jest coś na co się idzie pośmiać i oprężyć, osobiście polecam fanom gatunku polskiej komedii (komedii - a nie romansidłowego gniotu).



Osoby, którym podobał się film "Wyjazd integracyjny", wysoko oceniły także:

