


"Daas" to kostiumowa produkcja, której akcja toczy się w 1776 roku. Młodszy radca wiedeńskiej Kancelarii Nadwornej Henryk Klein (Mariusz Bonaszewski) dostaje zgłoszenie, że Jakub Goliński (Andrzej Chyra) został obrabowany przez członków sekty, tylko dlatego, że wystąpił z jej kręgów. Grupie heretyków przewodził hrabia Jakub Frank (Olgierd Łukaszewicz).


Brakujące ogniwo - Piotr Pluciński









„Daas” to film niespełniony. Owszem, Adrian Panek daje nam twór dość autonomiczny, trudny do umiejscowienia w rodzimej kinematografii - to kino kostiumowe, a jednak nie znajdziemy w nim martyrologicznych banałów, to kryminał, choć do swego gatunku przyznający się niechętnie - ale odrębność sama w sobie jeszcze nic nie znaczy. Potrzebny jest reżyserski sznyt.
Czym jest Daas? - Katarzyna Kasperska









„Daas” jest obrazem odważnym nie tylko ze względu na swój kameralny charakter, a bardziej patrząc na granice gatunku, w którym się mieści. A jest to film kostiumowy. Młody reżyser bezsprzecznie zrealizował pierwszy od dawna tak dobrze skrojony polski film historyczny, prezentujący wydarzeniach sprzed ponad 200 lat. Brzmi ciekawie, a wygląda jeszcze lepiej. Jednak gdyby nie obecność Andrzeja Chyry, Olgierda Łukaszewicza lub choćby Jana Nowickiego w roli drugoplanowej, film byłby o wiele mnie frapujący i, co wydaje się tego następstwem, nie wzbudziłby większego uznania lub choćby zainteresowania ze strony publiczności. Smutne to, ale prawdziwe.





