search

WP.pl (Wirtualna Polska) oficjalnym patronem filmu w kinie


repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

CIEKAWOSTKI:

Zdjęcia

Zdjęcia do filmu To tylo seks realizowano latem 2010 roku w jednych z najbardziej ikonicznych miejsc Nowego Jorku i Los Angeles. Kiedy ekipa rozpoczęła produkcję w Nowym Jorku, reżyser zdecydował, aby na ekranie widzowie mogli zobaczyć takie malownicze miejsca jak Central Park, rzeka Hudson, Times Square czy dworzec kolejowy Grand Central. Realizacja zdjęć w szczycie sezonu turystycznego okazała się być pewnym wyzwaniem. Na przykład proste ujęcie Timberlake'a idącego Piątą Aleją spowodowało dwugodzinny zastój na części ulicy. Podobnie było z dwiema scenami flash mobów – jednej na Grand Central, drugiej na Times Square. Pojawiły się tam setki fanów, którzy obserwowali zdjęcia aż do wczesnych godzin rannych.

Kiedy zdjęcia przeniosły się do Los Angeles, członkowie ekipy produkcyjnej odetchnęli. „Nowy Jork jest elektryzujący”, podsumowuje Gluck, „uwielbiam tam kręcić. W Los Angeles jest jednak coś takiego, co pozwala skoncentrować się po prostu na pracy, a nie towarzyszącemu jej zamieszaniu.”

Timberlake podkreśla różnice między lokalizacjami: „Los Angeles od zawsze było miastem, gdzie kręci się filmy. Ludzie zatrzymują się tam na chwilę, przyglądają. Myślę, jednak, że łatwo się tym nudzą, ponieważ za rogiem kręcony jest kolejny film. Natomiast Nowy Jork stanowi wyzwanie. Miasto jest pełne ludzi. Zatrzymują się, tłoczą, co przez jakiś czas jest ekscytujące, ale nagle czujesz się tak, jakbyś grał w sztuce w parku. Przez pierwsze dwa dni w Los Angeles, byliśmy w lekkim szoku. Nie obserwowało nas ponad sześć tysięcy ludzi”.

Ekipa realizacyjna nie mogła doczekać się zdjęć w pobliżu kultowego napisu Hollywood. Jednak praca przy wysokim na 9 metrów napisie umieszczonym na stromym zboczu sprawiła, że filmowcy poczuli się raczej jak odkrywcy uzbrojeni w skomplikowany system lin i sprzętu do wspinaczek. Wzgórze Hollywood wznosi się na wysokość 500 metrów, a sam napis znajduje się na szczycie wąskiego grzbietu. Są tam dosyć silne wiatry, a ekipa wykorzystała dodatkowo dwie kamery umieszczone w helikopterach na potrzeby zdjęć z lotu ptaka. „Nigdy nie widziałem, żeby komuś było tak zimno,” mówi Gluck o Timberlake'u i Kunis. „Pod koniec dni zdjęciowych na wzgórzu Hollywood, aktorzy nie byli zbyt szczęśliwi”.

Gluck przyznaje, że mimo realizacji zdjęć w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach, najbardziej zadowolony jest ze scen, w których Dylan i Jamie po prostu rozmawiają ze sobą bezwiednie stając się bohaterami własnej komedii romantycznej. „Wg mnie, najzabawniej jest wtedy, kiedy się poznają”, mówi reżyser. „Widzimy jak się w sobie zakochują, chociaż nie zdają sobie z tego sprawy”.

Zostań współautorem strony, kliknij aby dodać informacje o tym filmie

dodaj informacje o filmie

Zaloguj się, by dodać informację o filmie.
Jeśli nie masz jeszcze konta - załóż je.


OK