


Dwóch braci, na przekór własnemu losowi, postanowiło odbić się od dna i zawalczyć o jeden z najważniejszych tytułów bokserskich. Prawdziwa historia Micky Warda (Mark Whalberg) oraz niełatwej drogi, którą musiał pokonać, by stać się mistrzem tej walki. Christian Bale wciela się w postać jego przyrodniego brata, który po zawodowej porażce stoczył się na samo dno i wylądował w więzieniu.


Bokser, jego brat i ich matka - Anna Tatarska









"The Fighter" nie jest filmem o wielkim świecie sportu, jego blichtrze i grubych zwitkach banknotów. Pomiędzy prezentowanymi widzowi kolejnymi walkami leniwie sączy się życie, szarawa pozasportowa codzienność. To obraz traktujący o rzeczach małych, tak pod względem skali czy jakości jak i w wymiarze moralnym. To portret geograficznej i duchowej prowincji: obrzeży amerykańskiej rzeczywistości, dalekich od pocztówkowych wizerunków Empire State Building, kasyn Las Vegas i mostu Golden Gate o zachodzie słońca. Jej małych marzeń, prostych zasad. Ameryka jawi się tu jako rzeczywistość zdegradowana, pełna wykrzywionych twarzy, złych fryzur i toksycznych relacji. Ale w tym całym śmietniku niedopowiedzianych ludzkich historii pojawia się czasami błysk; nie jest to bynajmniej zgubiony przez bogacza szlachetny kamień o pięknym szlifie - raczej rozbite szkiełko od butelki po winie marki wino. Ale w oczach prowincjonalnego słońca między tymi dwoma błyskotkami nie ma większej różnicy.
Rodzina słowem silna - Piotr Pluciński









Amerykanie uwielbiają filmy o boksie. Od dawien dawna służy im on za mocno dosłowną metaforę wewnętrznej walki z przeciwnościami losu, z kolei historie pięściarzy, którzy ze slumsów trafiali na międzynarodową arenę, są dla nich wiecznie aktualnym odbiciem własnych ambicji. Na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, poczynając od „Między liniami ringu” Roberta Wise’a, a na „Człowieku ringu” Rona Howarda kończąc, wytworzył się związany z tym mit, stereotyp. Dziś rzadko już otrzymuje film o boksie tak oryginalny i polemiczny, jak "Za wszelką cenę" Eastwooda. Hollywood wie, że świętości się nie szarga. Dumny wojownik w bokserskich rękawicach to synonim amerykańskiego snu o potędze. Jeśli on, niewykształcony mięśniak ze społecznych nizin, sięgnąć może gwiazd, może to każdy.

Nie podobał mi się
dałam mu 2/10...ktoś porównał do Rocky'ego...o nie Rocky jest świetny a ten to szajs
Dobry Film
polecam ten filmik wszystkim. Godny polecenia, jeżeli jesteście fanami Rocky'ego to powinniście go obejrzeć



Osoby, którym podobał się film "Fighter ", wysoko oceniły także:

