


Film uważany za najlepszą niemą komedię wszech czasów. Młody maszynista Johny Gray (Buster Keaton) zostaje odrzucony przez armię Konfederatów. Ma służyć krajowi od zaplecza prowadząc lokomotywę nazywaną „Generałem”. Żeby tego było mało, jego ukochana Matty oskarża go tchórzostwo. Pewnego dnia, lokomotywa zostaje porwana przez wroga. Johny rzuca się w szaleńczy pościg.


Stoi na stacji lokomotywa... - Piotr Pluciński









Gdy przed paroma miesiącami w kinach pojawił się „Niepowstrzymany”, publiczność zgodziła się z krytyką: Tony Scott jest jednym z najlepszych rzemieślników w Hollywood. Zasłynął już wprawdzie za sprawą "Top Gun", "Gliniarza z Beverly Hills 2" czy "Człowieka w ogniu", ale dopiero film o rozpędzonej lokomotywie należycie przypieczętował jego wcześniejsze sukcesy. Bo jeśli z pędzącego po szynach pociągu potrafił Scott uczynić emocjonujące widowisko, może to zrobić ze wszystkim innym. Ot, mistrz, kropka. W swoich zachwytach nad "Niepowstrzymanym" zapomniano jednak, że poczciwy Tony nie jest na tym polu żadnym rewolucjonistą. Podobny film nakręcił już 83 lata wcześniej (!) Buster Keaton. I zrobił to w czasach, kiedy publiczność nawet nie marzyła o panoramicznym obrazie, wielokanałowym dźwięku, dynamicznym montażu i komputerowych efektach specjalnych.

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!
Osoby, którym podobał się film "Generał", wysoko oceniły także:

