


„Jack i Jill” (ang. Jack and Jill) to amerykańska komedia z 2011 roku w reżyserii Dennisa Dugana. Główny bohater obrazu, Jack Sadelstein (w tej roli Adam Sandler), prowadzi idealne życie – ma żonę i dwójkę dzieci. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jego bliźniaczka, Jill (w tej roli również Adam Sandler). W dzieciństwie rodzeństwo nie miało ze sobą za wiele wspólnego. Kiedy jednak Jack się wyprowadził, ich życiowe drogi obrały różne tory. Jack po wielu latach został specjalistą ds. reklamy w Los Angeles, odniósł już nawet spore sukcesy. Z kolei jego siostra Jill została w domu i zajęła się opieką nad rodzicami. Aktualnie rodzeństwo widuje się raz w roku. Jak co roku Jill przyjeżdża do Los Angeles na Święto Dziękczynienia. Z powodu rzadkich odwiedzin relacje rodzeństwa są rozluźnione. W związku z tym Jack raczej stara się przetrwać coroczną wizytę Jill niż się nią cieszyć. Stres Jacka potęguje fakt, że w pracy pojawiły się spore problemy. Jego największy klient Dunkin Donuts, żąda, aby w najnowszej reklamie wystąpił sam Al Pacino.


Al Pacino a sprawa bąka - Anna Tatarska









W kolejnym filmie z serii „żeby było jeszcze śmieszniej znany komik wciela się w więcej niż jedną postać”, Adam Sandler postanawia zmierzyć się z królem wielu wcieleń, wielokształtnym i wielopłciowym Eddiem Murphym. Panowie grają w tej samej drużynie, szczególnie jeśli chodzi o rodzaj poczucia humoru. W ich „Top 10” są żarty o a) kupie b) pierdzeniu c) jedzeniu i pierdzeniu d) jedzeniu i kupie e) babkach wyglądających jak faceci f) obleśnych staruszkach g) wątpliwej tożsamości płciowej i jej sprawdzaniu poprzez zaglądanie w gacie h) poceniu się i) itp. j) itd.Zasadniczo, poza kolorem skóry różni ich niewiele. Ze względów oczywistych Sandler chętniej żartuje z Żydów, Murphy – z Afroamerykanów.
Kwintesencja tego, co w kinie najgorsze - Megafon.pl









"Jack i Jill" to najgorsza rzecz, jaką widziałam od lat, a obejrzałam chyba wszystkie filmy z 50 Centem. To kwintesencja tego, co w kinie najgorsze. Motywy z pierdzeniem, nieustannie nokautowana, bezzębna staruszka, stanik wypychany melonami, Katie Holmes. Pomijając durną fabułę, kretyńskie dialogi, debilne gagi, absolutnie nie do zaakceptowanie jest udział Pacino w tym gniocie. Po co? Dlaczego? Jak mógł zatańczyć z ubranym w paskudną kieckę, wypacykowanym Sandlerem?!

(4)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!



Osoby, którym podobał się film "Jack i Jill", wysoko oceniły także:

