





„Idy marcowe” (ang. The Ides of March) to amerykański thriller, dramat polityczny w reżyserii George'a Clooneya, nakręcony na podstawie sztuki Farragut North Beau Willimona. Muzykę skomponował Alexandre Desplat. Producentem wykonawczym jest Leonardo DiCaprio. Produkcja otrzymała aż cztery nominacje do nagrody Złotych Globów (Najlepszy Film, Najlepszy Aktor– Ryan Gosling, Najlepsza Reżyseria – George Clooney, Najlepszy Scenariusz) oraz nominację do Oscara za Najlepszy Scenariusz Adaptowany. „Idy marcowe” to historia pokerowej rozgrywki kandydata na prezydenta USA – Mike’a Morrisa (w tej roli sam reżyser George Clooney) z czyhającymi na każde jego potknięcie przeciwnikami (Paul Giamatti) i wszędobylskimi dziennikarzami (Marisa Tomei). Szanse na elekcję pretendenta o bujnej przeszłości staną pod znakiem zapytania, kiedy w jego sztabie pojawi się asystentka, emanująca młodzieńczym entuzjazmem i erotyzmem (Evan Rachel Wood). Dziewczyna szybko zawróci w głowie młodemu, błyskotliwemu doradcy Morrisa (Ryan Gosling) i pozna najskrzętniej skrywane tajemnice kampanii.


Sztuką jest, mili państwo, z niczego zrobić coś - Megafon.pl









"Idy marcowe", tak jak wstęp tej recenzji, to jeden wielki truizm w nieco protekcjonalnym tonie. George Clooney nie odkrywa niczego nowego, nie mówi o rzeczach, o których byśmy nie wiedzieli z wiadomości czy innych kinowych dzieł. Że polityka to brudna gra. Że to środowisko zepsute, toczone przez chciwość i zachłanność. Że zasady, w które ktoś głęboko wierzy przestają się liczyć, gdy zaczynają działać na niekorzyść. To świat, gdzie nie znajdziemy bohaterów, kryształowych charakterów. Jak zauważa dziennikarka grana przez Marisę Tomei, to mili faceci, którzy prędzej czy później rozczarowują. No i oczywiście jest też kobieta.
Po trupach do celu - Anna Tatarska









Ten film miał powstać już cztery lata temu, ale George Clooney zawiesił projekt, nie chcąc komplikować kampanii prezydenckiej Barackowi Obamie. Nic straconego: „Idy...” wchodzą na ekrany w równie gorącym momencie. Cała Ameryka żyje walką potencjalnych kandydatów na prezydenta. Przy porannej kawie obywatel USA słucha jak politycy wzajemnie wytykają sobie sobie błędy w zeznaniach podatkowych, ideowe skrzywienia, brudne źródła finansowania kampanii i pozamałżeńskie romanse. Cynizm i interesowność tych czarujących publikę panów z wybielonymi zębami to dla obywatela USA chleb powszedni. I o tym – między innymi – są „Idy marcowe”.

(6)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!



Osoby, którym podobał się film "Idy marcowe", wysoko oceniły także:

