


"Battleship: Bitwa o Ziemię" (ang. Battleship) to amerykański film science fiction z 2012 roku. Obraz wyreżyserował Peter Berg. Inspiracji do filmu dostarczy wojenna gra planszowa stworzona przez firmę Hasbro. Opracowana w roku 1967 przez Miltona Bradleya, popularna gra znana jest w Polsce jako "Statki". Zadaniem graczy jest zidentyfikowane położenia okrętów wojennych przeciwnika, umieszczonych na planszach w formie siatki. Odgadnięcie współrzędnych całego statku równoznaczne jest z jego zatopieniem. Film opowiada historię międzynarodowej floty, która zostaje wplątana w potężnych rozmiarów bitwę z kosmitami. Przybyli oni na Ziemię z misją odkrycia i zagospodarowania źródła energii pod jednym z oceanów pokrywających naszą planetę, jednak krótko po lądowaniu ich zamiary zostały zdemaskowane przez oddziały marynarki morskiej. Konfrontacja okazała się być nieunikniona. Liam Neeson wcielił się w postać Shane'a, admirała floty. Aktor pojawił się na planie u boku Taylora Kitscha, Alexandra Skarsgarda, Brooklyn Decker, piosenkarki Rihanny oraz Hamisha Linklatera.


Problem Michaela Baya - Michał Piwowarczyk, Nieczyste zagrywki









Jest to jeden z pierwszych filmów tak mocno kierowanych do pokolenia wychowanego na grach wideo. Do ludzi, którym luki w fabule, drętwe dialogi i okazjonalny amerykański hurrapatriotyzm po prostu nie przeszkadzają, skoro na ekranie tak dużo się dzieje i tak wiele rzeczy wybucha. Jeśli jesteście w stanie usiąść w kinie, uciszyć swojego wewnętrznego malkontenta i przez dwie godziny oglądać świetne efekty specjalne, od czasu do czasu przerywane dialogami (czasem zabawnymi), to jest to idealny film na deszczowe, wiosenne popołudnie

(4)

obcy humanoidzi- technologia podobna do ziemskiej tylko w mego wydaniu. Co do RZEKOMEGO PATOSU. Zwyciestwo amerykanów to wynik pychy i technologicznego zadufania obcych, którzy robili swoje i ludzi zlewali póki im w drogę nie wchodzili fajnie to było pokazane w filmie.
Film jest naprawdę dobry! Nie jestem fanką gier komputerowych ale bardzo mi się podobał:) Uwielbiam spektakularne efekty specjalne - w tym filmie robią ogromne wrażenie. Mogę polecić z czystym sercem każdemu, kto nie doszukuje się w filmie polotu rodem Almodowara. To nie jest film do myślenia tylko do obejrzenia i rozkoszowania się obrazkami na ekranie :) ŚWIETNY ŚWIETNY I JESZCZE RAZ ŚWIETNY !
Osobiście wolałabym obejrzeć ekranizacje ME. Nie wiem jak filmowcy poradziliby sobie z taka ilościa 'obcych' i technologii, ale skłonna byłabym wydać 20 zł za bilet do kina by sie przekonać;)
Widziałem to wczoraj w Silver i jeszcze mnie trzęsie. Głębia Challengera w Rowie Mariańskim, potem 10 metrów mułu, potem długo, długo nic i znowu muł i dopiero ten film. TAKIE DNO. Bałem się, że jak gra Rhianna to może zepsuje film, ale w tej mieszance efektów specjalnych i nędznych dialogów ona wypada całkiem normalnie. Ten film to zamach na inteligencję widza nawet jak na sc-fi, której jestem fanem i wiadomo, że niektóre rzeczy trzeba gatunkowi wybaczyć...ale ...choćby szyba stateku kosmicznego, który przeleciał pół kosmosu, zostaje poprostu przestrzelona przez kulę z amerykańskiego karabinu. Z jakiegoś niewiadomego powodu statki obcych nie latają tylko skaczą sobie po wodzie. Zwrot pancernikiem przez kotwicę (!!!) Statek obcych wytwarza NAD CAŁYM ARCHIPELAGIEM kopułę pola siłowego, o który rozbijają się myśliwce ale statek pozostaje nieosłonięty. Hiper-patos amerykański jest nie do zniesienia - weteran bez nóg spuszcza łomot ufokowi ubranemu w skafander, w którym sam mógłby zniszczyć małe miasteczko. Pancernik, który obsługiwało 2000 luda spokojnie obsługuje 7 weteranów-staruszków . Na portalach filmowych filmy kolorowe z dźwiękiem z automatu dostają 2pkt na 10. Ja daję 1/10 pkt. Możecie pisać, że się czepiam pięknego dzieła i obejrzycie to jeszcze raz. Ja natomiast nie mogę tego od-zobaczyć. Pozdrawiam
Naprawdę zaskakująco dobry, nie dawałem mu zadnych szans, a zabawa okazuje sie całkiem niezła. Tak, dialogi patetyczne, historia bez polotu, efekty jak to efekt, humor ambicją nie zgrzeszył, ale to wszystko razem naprawde dobrze się ogląda.
fajny film ale w kinie. Nie obejrzysz człowieku.
A co z hiciorem piekło-niebo? przecież w to grały już przedszkolaki
podobno w 2012 roku bedzie premiera"kolko i krzyzyk".



Osoby, którym podobał się film "Battleship: Bitwa o Ziemię", wysoko oceniły także:

