


Życie nastoletniego Charliego Brewstera (Anton Yelchin) w końcu układa się tak jak trzeba: jest popularny i umawia się z najfajniejszą dziewczyną w szkole. Problemy pojawiają się z chwilą gdy do domu obok wprowadza się Jerry (Colin Farrell) – z pozoru świetny facet, ale jest w nim coś niepokojącego i tylko Charlie zdaje się to zauważać. Pozostali - wliczając w to matkę Charliego (Toni Collette) – nie dostrzegają odmienności nowego sąsiada.


Wampir z sąsiedztwa - Piotr Pluciński









Hollywood dość ślamazarnie zabiera się do zapowiadanej detoksykacji wizerunku wampira. Po sukcesach „Zmierzchu” i „Czystej krwi” kolejni filmowcy publicznie utyskiwali na niedobór prawdziwych krwiopijców w dziecinniejącej popkulturze, ale sami nam ich nie dali. Remake „Postrachu nocy” to bodajże pierwsza (przynajmniej z tych zakrojonych na szeroką skalę) tego typu próba od czasu sygnowanego nazwiskiem Stephena Kinga komiksu „Amerykański wampir”. Czy udana? Cóż, wampiry wciąż mają zęby – dobrze to wiedzieć. Główny antagonista filmu, bladolicy Jerry (cóż to za imię?! – zastanawiają się bohaterowie), ma wprawdzie pocieszną fizjonomię Colina Farrella, ale już zębiska ostre jak brzytwa. Jeśli ktoś raz wejdzie mu w drogę, popamięta na zawsze.

Film konkretny zresztą jak większość w których gra Farrell,jeszcze w roli wampira POLECAM



Osoby, którym podobał się film "Postrach nocy", wysoko oceniły także:

