


Uwaga! Marissa (Jessica Alba) w filmie "Mali agenci 4D: Wyścig z czasem" wcale nie jest zwykłą gospodynią domową! Może i jest żoną słynnego reportera, kochającą i cierpliwą matką, ale należałoby dodać do tego jeszcze kilka szczegółów… W rzeczywistości, matkowanie Rebece (Rowan Blanchard) i Cecilowi (Mason Cook), którzy wyraźnie sobie tego nie życzą, wystawia jej cierpliwość na ciężkie próby. Ponadto jej mąż Wilbur (Joel McHale) nie grzeszy bystrością – przez lata nie zorientował się, że jego żona jest agentką specjalną w stanie spoczynku.











Robert Rodriguez wie swoje. Gdy po premierze pierwszej odsłony „Małych agentów” fachowcy wróżyli mu rychłą kompromitację, on tylko wzruszył ramionami. I słusznie, bo jego śmiała na ówczesne czasy wizja kina szpiegowskiego dla najmłodszych obchodzi dziś swoją dziesiątą rocznicę. Z tej okazji do kin trafia czwarta odsłona popularnej serii. Trzecia część, nakręcona jeszcze w 2003 roku zdawała się sensownie domykać trylogię. Rodriguez proponuje tymczasem swoisty reboot. Bohaterowie jego dotychczasowej serii podrośli, a ówczesne gwiazdy (Antonio Banderas i Carla Gugino) się nią znudziły, dlatego też reżyser wprowadza szereg nowych postaci. I robi to z wykopem. Główną bohaterką czwartej części jest młoda i atrakcyjna mama (Jessica Alba), która potajemnie – jako agentka – walczy ze złowrogimi syndykatami.

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!



Osoby, którym podobał się film "Mali agenci 4D: Wyścig z czasem", wysoko oceniły także:

