


W "Inkarnacji" producenci „The Ring” i „Mullholland Drive” zapraszają w kolejną przerażającą podróż do jądra ciemności… Cara Jessup (Julainne Moore) jest uznanym lekarzem psychiatrą, specjalistką w dziedzinie rozpoznawania syndromu osobowości mnogiej. W swojej praktyce lekarskiej spotyka się z przypadkiem chorego psychicznie pacjenta – przestępcy (Jonathan Rhys Meyers). Niesamowity kontakt z czystym złem uosabianym przez pacjenta podważa teorie naukowe Cary i narusza porządek jej prywatnego świata.

na początku film nawet dobry ale pożniej zaczął typowe straszenie po amerykańsku.koniec to absurd totalny.fantazja.dla mnie film słaby ogólnie .szkoda forsy na taka bzdurę
A mnie się nawet podobał, może trochę za dużo czary mary, ale było kilka momentów... co prawda film przewidywalny jak serial "na wspólnej", ale nie szkoda mi było kasy.
Film, który mogę polecić z czystym sumieniem (jeżeli nie ma się ogromnych oczekiwań, a lubi Moore lub Meyersa), ale wg mnie nie warto płacić za bilet kinowy. Bardziej przestraszy oglądany w domowym zaciszu, przy zaciągniętych zasłonach, a już najlepiej w samotności. Tytuł nadany przez polskiego dystrybutora w zamierzeniu miał chyba oddawać sens fabuły, a jak dla mnie(bo film już widziałam) jest debilny. Podsumowując: produkcja nie wybija się ponad przeciętność, ale obejrzenie 'Shelter' (2010, bo jest kilka filmów o tym tytule) krzywdy nam nie zrobi.



Osoby, którym podobał się film "Inkarnacja", wysoko oceniły także:

