


kazimierzgregowski
ocenił film
People Like Us
kazimierzgregowski
ocenił film
Kapitan Conrad
kazimierzgregowski
ocenił film
Pogrzeb kartofla
kazimierzgregowski
ocenił film
Kramarz
kazimierzgregowski
ocenił film
Vita Cane
kazimierzgregowski
ocenił film
Pension sonnenschein
kazimierzgregowski
ocenił film
Anything to Survive

"Szpieg" to znakomita ekranizacja bestsellerowego thrillera szpiegowskiego Johna le Carré w oscarowej obsadzie. Po raz pierwszy brytyjski wywiad zdradza tak wiele tajemnic, z pracy swoich najlepszych agentów. Przygody Jamesa Bonda przy tym filmie to opowieści dla grzecznych dziewczynek. George Smiley (Gary Oldman) – agent mający dostęp do najpilniej strzeżonych tajemnic wywiadu, tocząc walkę z czasem rozpocznie śledztwo, które ujawni największy skandal w historii MI6.


Bond na emeryturze [DVD] - Michał Fedorowicz









Nieprzypadkowo na angielskim plakacie "Szpiega" graficy umieścili szachowy pionek, gdyż fabule ekranizacji powieści "Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg" Johna Le Carre'a najbliżej jest właśnie do dwugodzinnej partii najdostojniejszej gry świata. Jednak w przeciwieństwie do pojedynków z udziałem takich mistrzów jak Garri Kasparow czy Bobby Fischer, film Tomasa Alfredsona oferuje nieporównywalnie więcej emocji.









Oryginalny tytuł powieści Johna Le Carre’a brzmi „Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg”. Polski dystrybutor, co specjalnie nie zaskakuje, podjął decyzję o skróceniu go do jednego, kończącego tę wyliczankę słowa. Powstały z tego „Szpieg” jest doskonale nijaki, sugerując poniekąd, że taka jest i jego zawartość. Sam film to tymczasem misterna kryminalna plecionka, która potrafi zaskoczyć swoim animuszem. Film zaczyna się od stwierdzenia: na szczycie brytyjskiego MI6 działa szpieg. Jest jednym z czterech wysoko postawionych agentów. Którym? To zadanie ma rozwikłać niezłomny George Smiley, niepozorny, ale szalenie skuteczny śledczy. Zaczyna się zbieranie materiałów i wypowiedzi świadków.
Szpieg, którego kocham - Anna Tatarska









„Szpieg” to film doskonały. Perfekcyjnie napisany, mistrzowsko zagrany, zrealizowany ze smakiem, starannością i pomysłem. Jednocześnie, co wydaje się prawie niemożliwe, to także film dla wszystkich (przy założeniu, że kategoria „wszyscy” nie obejmuje dzieci do lat dziesięciu). Choć opowiada o cynicznych intrygach, próbie sił i brutalnych zagrywkach z czasu Zimnej Wojny, nie ma w tym filmie rytmicznych rozbryzgów podkolorowanej krwi i pogłośnionych dźwięków strzelaniny. Na pierwszym planie jest tylko On - emerytowany agent George Smiley (wybitny Gary Oldman), jego gorzki uśmiech w kształcie wygiętego drucika, szary obszerny płaszcz, osadzone twardo na wyrazistym nosie okulary w półprzezroczystej, rogowej oprawie. Smiley nie przypomina szpiega, jakiego wizerunek dzielnie utrwalały filmy akcji ostatnich kilkunastu lat. Nie widział na oczy solarium, nie pija wstrząśniętego niemieszanego Martini. Podstawowy sport George'a to siedzenie za biurkiem w oparach nikotynowego dymu i myślenie. Z jego oczu wygląda zmęczenie i smugi żalu (kilka lat wcześniej żona opuściła go dla młodszego kolegi z pracy, Billa Haydona (Colin Firth)), Smiley zdaje się przygaszony, doskwiera mu uporczywa samotność. A jednak to na jego barkach spocznie misja, od której przebiegu zależeć będzie los MI6, w filmie zwanego – co nie wydaje się przypadkowe -Cyrkiem...

(5)

to jeden z tych filmów na którym wszyscy śmiertelnie się nudzą, ale nikt się nie przyzna bo wyjdzie na płytkiego fana holywoodzkiej szmiry z niskim IQ. :)
Film jest interesujący i perfekcyjnie wykonany tylko ma jedną wadę, jest śmiertelnie nudny. Chodzi mi głównie o sposób prowadzenia akcji. Jakby celowo był pogmatwany, a ty szanowny widzu się domyślaj, co i jak. Trochę tak jakby czytać książkę, raz od początku, raz ze środka, raz od końca.
Zwyczajnie nudny, jak widać nawet najlepszą fabułę da się zmarnować. Twórcy filmu wg mnie sobie nie poradzili.
Znakomity film! .Perełka dla koneserów kina.Dla plebsu nuda!
Film w luźny spośób nawiązuje do rzeczywistych wydarzeń - "piątka z cambridge". Ciekawy, ale... ci, którzy wspominają o lekkiej nudzie też w mają nieco racji :D Może reżyserowi chodziło o ... pewien realizm - praca szpiega daleka jest od wyczynów Bonda i niestety czasami bywa nudnawa ;)
Pewnie film był nudny dla tych,dla których z trudem przychodzi ciągłe myślenie, przed ponad dwie godziny. Na takiej projekcji nie można "wyłączyć myślenia".
Niestety przeniesienie na ekran prozy Le Carre więcej niż nie udane ! Film rozpada sie na kilkanaście odrębnych epizodów i dla kogoś kto nie przeczytał choćby jednej pozycji Autora jest nieczytelny z powodu zawiłości, rwanej akcji i zbyt dużej ilości wątków.Aktorzy męczą się w tych rolach , a Gary Oldman jako Smiley to całkowite nieporozumienie. Nota bene o tym ,że Autor był pracownikiem "MI 5 " / kontrwywiadu/ i "MI 6" / wywiadu/ piszą tylko dziennikarze , a Le Carre/Cornwell / nie zaprzecza w trosce o wpływy ze sprzedaży książek . Owszem był - służac w armii brytyjskiej tłumaczem jęz. niemieckiego /Wiedeń/, a potem kontraktowym pracownikiem konsulatu angielskiego w Hamburgu .Dla zakochonych w Jego stylu to nic nie zmienia , dla tych którzy obejrzeli film i myślą - wyjaśnia wiele niedorzeczności zawartych w książce i filmie /np. wątek "wegierski", wątek "turecki" - patrz autentyczna sprawa "Wołkowa" /. W każdym razie - ponad dwie godziny solidnej , męczącej nudy z bardzo dobrą scenografią !!
Te wszystkie opinie to chyba od konkurencyjnych dystrybutorów. Film wybitny, wymagane tylko IQ powyżej 70ciu...
Potworne dłużyzny, tak jakby rezyser miał płacone za godziny
To uczta dla tych, którzy w [podobnym Cyrku byli lub są. Reszta zjadaczy chleba nie pojmie niuansów, dramatów i klimatów. Dl a mnie cudowne były fragmenty z ich wspólnej imprezy. Tak si e kiedyś bawiliśmy, a teraz jest rzeźnia i nijakość. Końcówka ze starym hitem i oklaskami - genialne.
nuda nuda nuda takie psychologiczne cuda wianki bez akcji film dla wąskiego grona widzów mocna kawa i zapałki w oczy to może przetrwasz nie polecam
Potencjalnie mógł to być hit ale reżyser nie udzwignął tematu. Mimo to warto pójść na ten film.
Byłam, zobaczyłam i .... usnęłam. Lubię dobre kino, ale naprawdę dawno nie widziałam filmu tak nudnego, ciągnącego się i bez wyrazu. Mam wrażenie, że większość ludzi w kinie spała.
No fakt. Trochę nudny i zawiły, ale Oldman fajnie zagrał. Liczyłem też na dobrą rolę Firth'a ale on uskuteczniał gościnnie występy. Brakowało mi trochę akcji i słów. Można grać schematami, twarzami i półsłówkami ale nie przez cały film. Daje 6 na 10.
potwierdzam NUDA,NUDA . Nie idźcie na ten film , masakra.



Osoby, którym podobał się film "Szpieg", wysoko oceniły także: