RECENZJE PRASY:
"„Combat girls. Krew i honor" nie należy do tego rodzaju filmów, które wzbudzają natychmiastową sympatię publiczności. Otoczenie głównej bohaterki, dwudziestoletniej kobiety, jest raczej odstręczające. Dramat portretuje środowisko neonazistów w pewnym małym mieście w Niemczech. Oglądając ten film na festiwalu w Monachium, miałam wrażenie, że pokazane w nim miejsce jest mi tak odległe, że znajduje się za nieistniejącą żelazna kurtyną. Scenarzysta i reżyser David Falko Wendt przygląda się z bliska wytatuowanym skinheadom i życiu, jakie prowadzą. Nie jest do końca prawdą, że ich portret jest autentyczny, ale film jest do bólu prawdziwy, bo reżyser wie, jak stworzyć portret subkultury, u której źródeł tkwi nienawiść.
"
Süddeutsche Zeitung
"Film „Combat girls. Krew i honor, wyreżyserowany przez Davida Wnedtsa, wywołał sporo zamieszania. Alina Levshin, aktorka z Odessy, gra Marisę, kasjerkę z supermarkteru, w filmie, który w sposób wiarogodny portretuje ruch neonazistów. Słuchając piosenki zatytułowanej „Holocaust reloaded” ona i jej przyjaciele próbują się wprawić w nastój odpowiedni do aktów przemocy. Z czasem jednak ideologia okazuje się mrzonką. „Combat girls. Krew i honor to odważny, prawdziwy film.
"
Katrin Hillgruber, Der Tagesspiegel
"Combat girls. Krew i honor” zaczyna się niepokojącym aktem przemocy, poprzez który poznajemy skomplikowanych, prawdziwych i ciekawych bohaterów filmu. Taki początek dużo obiecuje, zaś na końcu okazuje się, że obietnice te są spełnione. Reżyser w stu procentach wykorzystuje zalety wycyzelowanego scenariusza. Odwaga twórców, niebanalne podejście do tematu i młodzi aktorzy sprawiają, że „Combat girls. Krew i honor” to dzieło niezapomniane."
Press Voices