


W filmie "Wilk", główny bohater Klemens (Peter Stormare) i jego siostrzeniec Nejla (Robin Lundberg) mieszkają na pograniczu Norwegii i Szwecji, gdzie zajmują się hodowlą reniferów. Pewnego dnia ich stado zostaje zaatakowane przez wilka, który w Szwecji znajduje się pod ścisłą ochroną. Klemens i Nejla zabijają go. Od tej chwili ich spokojne życie zmienia się w walkę o przetrwanie. Policja prowadzi dochodzenie, w efekcie którego mężczyźni stają przed sądem.


W górach pośród stada reniferów, pojawia się wilk. Hodowca wraz z młodym pomocnikiem próbują uchronić stado. Gdy wilk zostaje znaleziony martwy, zjawia się policja a bohaterowie dowiadują się, że czeka ich sprawa w sądzie i niepewna przyszłość. Zagadka kryminalna to zawsze dobry punkt wyjścia do opowieści o ludziach i ich środowisku. Taką opowieścią jest Wilk Alfredsona oraz Kerstin Ekman, autorki scenariusza, który bazuje na wątku z jej trylogii Vargskinnet. Z delikatną sprawą ochrony zagrożonych gatunków twórcy filmu obchodzą się z należytą ostrożnością. Wilk jest zwierzęciem groźnym, ale szanowanym, a prawo jest prawem. Ścierają się tu dwa światy, ale inne niż wcześniej – dzisiaj zarówno hodowcy reniferów jak i właściciele małych gospodarstw zagrożeni są wyginięciem. Dla dorastającego nastolatka idolem jest jego wujek, hodowca reniferów. Dla niego gotów jest nawet opuszczać zajęcia w szkole, ale nie podoba się to jego matce. Na górskich pastwiskach nie ma przyszłości. Otoczenie robi wrażenie egzotycznego, ale zdjęcia są stonowane, wyważone. Ich autorem jest doświadczony operator Jörgen Persson. Ludzie są zwykłymi ludźmi. Peter Stormare gra człowieka, który trzyma się starych zasad i nie chce pogodzić się z oczywistymi dla innych zmianami. To postać o silnej osobowości, zupełnie inna niż bohaterowie, których Stormare grał w filmach amerykańskich. To także jego najlepsza rola od wielu lat. Pozostali aktorzy również wypadli wiarygodnie, szczególnie debiutujący Robin Lundberg w roli pomocnika hodowcy. Ciekawie prezentuje się też Valsjöbyn, miejscowość położona w Jämtland, północnej, historycznej krainie Szwecji.
„Wilk" Daniela Alfredsona można uznać za wyznacznik współczesnej kinematografii Szwecji. Przez umiejscowienie akcji w północnej Skandywanii film może wydawać się nieco egzotyczny, ale sama fabuła jest bardziej przystępna. Peter Stormare (znany m.in. z Fargo i Raportu mniejszości) gra tu Klemensa, hodowcę reniferów. Klemens bierze na siebie odpowiedzialność za śmierć grasującego w okolicy wilka, zabitego przez bratanka i pomocnika Klemensa Nejle. Rozgrywający się w filmie dramat może być nie do końca jasny dla kogoś nieobeznanego z sytuacją w Szwecji, ale nie ma to większego znaczenia, gdyż jest on tylko tłem dla bardziej uniwersalnych konfliktów na tle klasowym i etnicznym. W rodzimej Szwecji Wilk odniósł niemały sukces.
„W mroźnym dramacie Daniela Alfredsona Wilk, hodowca reniferów wraz z bratankiem uciekają się do podstępu by uniknąć odpowiedzialności za zabicie zagrożonego w Szwecji gatunku – wilka. W genialnej roli głównej wystąpił aktor charakterystyczny Peter Stormare. Scenariusz pióra 72-letniej pisarki Kerstin Ekman opowiada o stopniowym wdzieraniu się człowieka i jego praw w środowisko naturalne. Zdziesiątkowana przez polowania populacja wilków północnej, dzikiej części Szwecji, liczy jedynie 150 osobników. Około 25 wilków rocznie pada ofiarom kłusownictwa, za które grozi kara do czterech lat więzienia. Jednak wilki wciąż są zmartwieniem Klementsa Klementsena (Stormare), jednego z niespełna 200 koczowniczych potomków Samów. Klements mieszka w chacie na odludziu i ledwo wiąże koniec z końcem prowadząc hodowlę reniferów, tak jak jego ojciec. Może liczyć jedynie na pomoc swojego bratanka, 18-letniego Nejli (Robin Lundberg). Jednak rodzice nastolatka, właściciele hotelu, nie patrzą na ten układ przychylnym okiem. W zapierającej dech w piersiach pierwszej scenie, Nejla zabija grasującego w pobliżu hodowli wilka jednym celnym ciosem siekiery. Gdy Klements bierzę winę na siebię, odbija się to na relacjach w rodzinie i tak już podzielonej na tych, którzy wyznają stare zasady i tych, dla których najważniejsze jest obecne prawo. Znany głównie z roli w Fargo braci Coen oraz z telewizji, szwedzki aktor Peter Stormare podejmuje rolę wycofanego stoika w stylu Clinta Eastwooda. Stormare wypadł znakomicie. W wyrazistości i determinacji nie ustępuje mu debiutujący Lundberg, który wciela się w rolę nietypowego nastolatka, przedkładającego pielęgnację tradycji ponad gry komputerowe. Alfredson, który nakręcił m.in. adaptację powieści Mannen på Balkongen autorstwa Maj Sjowall i Per Wahloo, przedstawił tutaj w sposób równie pasjonujący walkę człowieka z wilkiem i człowieka z człowiekiem. Świetne, panoramiczne zdjęcia to zasługa Jörgena Perssona, operatora, który jak sam przyznał jest w zasadzie na emeryturze, mając na koncie takie klasyki kina szwedzkiego jak „Moje życie pod psem” czy „Wiarołomni.”

(2)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!



Osoby, którym podobał się film "Wilk", wysoko oceniły także:

