@marek ^ To bardzo słaby film, a wzruszajaca jest jedna scena (pozegnanie na dworcu). Słaboscią filmu jest nadzwyczajna chęć rezysera, aby zanznczyć jaki z niego ogromny twórca: zwolnione tempo akcji, potrójna kąpiel głównego bohatera w wannie (długa z licznymi zblizeniami), trzykrotny sex głównych bohaterów (długi nieapetyczny i niezwykłym sapaniem) i te narkotyki, film jest właściwie o zamraczaniu się: marychą, kokainą, alkoholem i innymi uzywkami. Bohaterowie ciągle coś palą, wciagają i piją. Jak w takiej sytuacji - ograniczonego poprzez zamroczenie odbierania świata - może powstać jakieś uczucie?
Zresztą o jakim uczuciu moze byc mowa? dwóch facetów poznaje się, idą do łóżka i nastepnego dnia nie bardzo pamietają co sie działo poprzedniego dnia. Ponownie spotykaja sie popołudniu: ćpają i pija oraz rozmawiają o problemach 18 letnich gejów (otwierać się przed znajomymi czy też nie), tylko że obaj mają 30-40.
odpowiedz