


Piotr_K
uzupełnił DVD/BD w
Szklana pułapka 5
Piotr_K
uzupełnił DVD/BD w
Hansel i Gretel: Łowcy czarownic
Piotr_K
uzupełnił DVD/BD w
Wróg numer jeden

"Drogówka" to polski film kryminalny z 2012 roku w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, który napisał także scenariusz. Muzykę skomponował Mikołaj Trzaska, zaś za produkcję odpowiadają Andrzej Połeć, Dariusz Pietrykowski oraz Feliks Pastusiak. „Drogówka” to barwna opowieść o współczesnej Warszawie. Subiektywny, pulsujący światłami drogowymi, kierunkowskazami i policyjnym kogutem portret miasta. To film o głupocie kierowców, o absurdalnych przepisach drogowych, o korkach ulicznych, autostradach na papierze i dziurawych jezdniach w rzeczywistości. O tym, że jeśli są ci, którzy biorą, muszą być i ci, którzy dają. Pojawia się refleksja o delikatnej różnicy między łapówką a dowodem wdzięczności. "Drogówka" to historia siedmiu policjantów, których poza pracą łączy przyjaźń, imprezy, sportowe samochody i wspólne interesy. Ich mały, zamknięty świat z pozoru działa doskonale. Wszystko się zmienia, gdy w tajemniczych okolicznościach ginie jeden z nich. O morderstwo zostaje oskarżony sierżant Ryszard Król (Bartek Topa). Próbując oczyścić się z zarzutów, odkrywa prawdę o przestępczych powiązaniach na najwyższych szczeblach władzy. W filmie w rolach głównych wystąpili: Bartłomiej Topa – sierżant sztabowy Ryszard Król, Arkadiusz Jakubik – sierżant sztabowy Bogdan Petrycki, Jacek Braciak – starszy posterunkowy Jerzy Trybus, Eryk Lubos – sierżant sztabowy Marek Banaś, Robert Wabich – sierżant sztabowy Henryk Hawryluk, Marcin Dorociński – sierżant sztabowy Krzysztof Lisowski.


Martwe instytucje - Anna Bielak









W centrum Warszawy prowincjonalna, przaśna Polska weselna, czyli to, co Wojtek Smarzowski lubi najbardziej. W centrum Warszawy Polska przegnita od środka, jej członki zainfekowane odrętwiającym moralność poczuciem władzy. Zakażeni są nawet państwowi funkcjonariusze zasiadający na najniższych szczeblach. Świetnie pisze się o „Drogówce“ w konwencji groteskowego horroru. Reżyser „Domu złego“ (2009) w ostry i bezkompromisowy sposób opowiada dziś bowiem o Polsce złej. Nie bawi się w patriotyczne rymowanki. Nie pyta, kto ty jesteś, jaki znak twój i w co wierzysz. Nie odpowiada też na żadne z tych pytań. Wszystkie odpowiedzi wiszą w powietrzu gęstym od hipokryzji i układów. Pod oknami warszawiaków, w świecie zbudowanym na gruzach uczciwości i sprawiedliwości, znakomita ekipa aktorska odgrywa tylko krwawą arię na siedem skrzypiec. Każdy z bohaterów „Drogówki“ gra po swojemu. Przestrzeń wokół wypełnia kakofonia brzmień. Smarzowski przekuwa ją jednak w utwór pełen piekielnie gorzkich znaczeń i okrutnie trafnych metafor.
Policja Pany! Bartek Topa królem polskiego ekranu! - Katarzyna Kasperska









"Drogówkę" Wojciecha Smarzowskiego już dziś odważę się nazwać arcydziełem, ze względu na jej bohaterów, niezapomniane dialogi i porażające zdjęcia, a wszystko to po mistrzowsku ujęte w ramach gatunku. Jeżeli polscy widzowie czekali na dobry film sensacyjny, który swoim stylem, tempem i środkowoeuropejską mentalnością miażdży amerykańskie produkcje, to nareszcie mamy "Drogówkę".

(3)

Świetny film i nic nie jest tu przerysowane a jesli ktos tak twierdzi to miał wiele szczęścia być wychowywanych pod kloszem w innej rzeczywistości niż Polska.
Świetny film i nic nie jest tu przerysowane a jesli ktos tak twierdzi to miał wiele szczęścia być wychowywanych pod kloszem w innej rzeczywistości niż Polska.
bardzo dobry film.. pokazuje rzeczywistośc.. poruszający.. POLECAM film znakomity
Film totalnie żenujący, odbiega od prawdy , nie pokazuje trudu ciężkiej dla psychiki pracy, urąga uczciwym policjantom , którzy poświecili całe życie walcząc z przestępcami, film uderza celowo w ta formację i podważa autorytet uczciwych funkcjonariuszy,brak szacunku ze strony rządu po tym filmie spowoduje jeszcze mniejszy szacunek ze strony społeczeństwa, za parę lat wzrośnie ilość przestępstw a bandyci bedą wchodzić do domów rabować i gwalcić natomiast do policji już nikt nie pójdzie pracować z zaangazowaniem, funkcjonariusze będą odwracać głowę aby nie widzieć zagrożenia a to w podziękowanie za cieżką slużbe , którą docenił reżyser...pytam dlaczego do chwili obecnej ktoś nie wystapił z pozwem do Sądu za zniesławienie tej formacji ???
Dla mnie to "Wesele 2" - amatorska kamera , prawdziwi i "autentyczni aktorzy" bez makijażu,dialogi również "bez makijażu"-fabuła,obraz polskich układów,rzeczywistości....I to wszystko pięknie ujęte!Dlaczego ludzie się bulwersujecie???? Przecież takie sceny dzieją się każdego dnia w naszej kochanej ojczyźnie.Brawo dla obsady! Majstersztyk!
Totalna beznadzieja, szkoda kasy i czasu na tak płytki, wulgarny i obleśny film z mocno przerysowaną rzeczywistością. Dobiły go słabe zdjęcia i zagmatwana fabuła a nie pomogła dobra obsada. Nigdy więcej filmów smarzowskiego !!! Chamstwo żeby ludziom coś takiego pokazywać.
FANTASTYCZNY! Mocne, kapitalnie nakręcone i zmontowane kino. Smarzowski ponownie mnie nie zawiódł, trochę pastisz, trochę prawdy, trochę humoru... nie dla wszystkich, dla koneserów, którzy potrafią odróżnic ziarno od plew ;-)
Film okropny,agresywność,chamstwo''''''' odradzam wszystkim znajomym - szkoda czasu. Nigdy nie spotkałam się z taką wulgarnością wśród policji oraz chamstwem. Seks ordynarny -- Koniec oglądania filmów p.Swarzewskiego
Bardzo dobry film. Nie wierzę, że tak wygląda rzeczywistość, ale film jest spójny i wbija w fotel
to nie jest polska policja i tonie jest polska prawda
W brudnym świecie, nie możesz być czysty. Bo albo cię ubrudzą albo zniszczą, a jeśli masz tyle ineligencji aby się z tego wywinąć to rozjedzie Cię ciężarówka. A pokazane to musiało być na tle wugaryzmu, nagości i tego typu scenach bo obecne kino nie może grzecznie rozmawiać przy kawie....
Tym filmem jedynie ekscytują się TYLKO policjanci, nikt więcej poza nimi! Dla mnie ten film to totalne dno i beznadzieja- NUDA, NUDA I JESZCZE RAZ NUUUUUUUUUUUUUUUUUUUDA! Szkoda kasy na bilet! Poza tym czym tu się fascynować? Przekleństwami? Czy scenami w których zapożyczone były ze starych dowcipów sprzed kilku lat - teksty typu: "ruchasz się czy trzeba z tobą chodzić?" - ale śmieszne....;p i jakie oryginalne!
Ogólnie mogę stwierdzić, że film mi się nawet podobał, jednak uważam, że za dużo było akcji w burdelach... chyba tylko w polskim kinie można ukazać miłość fizyczną w tak odrażający sposób.. to były momenty które mnie irytowały.. Ogólnie pomysł na film jest zacny, jednak te wyuzdane sceny psują całość filmu. Za dużo tego... :/ Moja ocena 7/10
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o szambie, a wstydziliście się zapytać. Nowy film Smarzowskiego jest pod wieloma względami znakomity. Smarzowski wbija w fotel i trzyma widza w napięciu przez 2 godziny. Znakomite dynamiczne zdjęcia, "nerwowe" ujęcia z ręki, kamera w ruchu uczestnicząca w akcji i pędząca w ślad za bohaterami. Jakby nie oglądamy, ale podglądamy wydarzenia; tę wizję wzmacnia paradokumentalny styl i zdjęcia z różnych kamer i nośników (kamery przemysłowe, laptopy, telefony). Znakomity montaż, ujęcia często cięte jakby wbrew zasadom montażu, (to znamy choćby z "Wesela") wszelakie "brudy" filmowe wzmacniają wrażenie autentyzmu oglądanych scen; poza tym film jest świetnie zagrany. Zarys fabuły dałoby się streścić w paru zdaniach i nie to jest siłą "Drogówki", tak naprawdę chodzi bardziej o atmosferę, o tę paradokumentalność (kapitalne sceny z pracy drogówki), pozwalającą nam wejść w świat Smarzowskiego, dodajmy świat przesycony skrajnym nihilizmem. Niemal przez cały film oglądamy brutalne sceny ostrego pijaństwa, seksu, przemocy i wszelakiego rodzaju upodlenia ludzi (na własne życzenie i dzięki działalności innych osób). U Smarzowskiego jak ktoś pije - wóda leje się strumieniami, jak przeklina - nie stosuje słów wulgarnych jako przerywników, ale opisuje nimi swój świat: chamsko, wulgarnie, agresywnie. Wszyscy, lub niemal wszyscy są "odrażający, brudni, źli", żeby nawiązać do tytułu kiedyś znanego filmu. Umoczeni we wszelakiego rodzaju machloje począwszy od drobnych łapówek, a skończywszy na brutalnych morderstwach. Wszyscy piją na umór, a mafia zaprzyjaźniona jest z politykami opijając z nimi na orgietkach kolejne "biznesy". Do tego Smarzowski porusza bardzo aktualne i znane z mediów tematy (choćby sprawę budowy autostrad); film jest przejmująco aktualny i ma na celu ukazanie totalnego zbydlęcenia wszystkich, którzy mają dostęp choćby do odrobiny władzy. Powstaje wrażenie, że Smarzowski chciał pokazać, że jakakolwiek władza (zarówno wynikająca z uprawianego zawodu, jak i z bycia politykiem, czy gangsterem) psuje, niszczy, skłania do korupcji. Ludzie "władzy" mają nieograniczony pęd do zdobywania pieniędzy, za wszelką cenę i po trupach; oni dogadują się miedzy sobą, współpracują, a kiedy ktoś się wyłamuje, kończy na dnie rzeki. Po obejrzeniu tego filmu aż się chce spakować walizkę i wyjechać. Gdziekolwiek. Gdyby ktoś za granicą miał sobie wyrobić opinię o Polsce i Polakach po obejrzeniu filmów Smarzowskiego to raczej Chopin ani Wajda nas już nie uratują... Można zapytać czy Smarzowski widzi jednak jakieś światełko w polskim szambie? To człowiek bez złudzeń, nie widzi.
jestem bardzo zawiedziona .. Film obrzydliwy i wulgarny.Żałuje pójścia.Nie polecam
Świetny film. Polecema w 100% zaskakujący , trzymający w napięciu. WARTO!!!:)
Zdarzenie z białegostoku 04.02.2013 - 'Nie było żadnego poślizgu!!! - napisał na naszym forum Oziii. - Kierowca był pijany, zaatakował ludzi, którzy rzucili się na pomoc poszkodowanym. Krzyczał, żeby "spier...", bo jego koledzy już jadą i nas wystrzelają. Naprzeciwko miejsca wypadku jest przystanek i stamtąd obserwowałem całą sytuację. Po przyjechaniu pierwszych radiowozów policjanci zwracali się do sprawcy per pan, a on ich wyzywał. To był policjant i był pijany. To on spowodował wypadek'.
Widać, że filmaniak nie ma co robić tylko przed kompem siedzieć... A film wgniata w fotel. Mózgoczaszkę prasuję i to ładnie. Bardzo dobre kino
Policja powinna zrobic strajk. â i wtedy róbta co chcetaâ, po tygodniu byłoby to samo co w nowym orleanie po przejsciu katriny.jakby reżyserowni szabrowali dom to ciekawe co by zrobiłâŚhe,he.


