Rozmowa z Moniką Jarosińską to czysta przyjemność - jest szczera, otwarta i spontaniczna. Dotychczas widzowie znali ją z roli Joli w serialu "Samo Życie", teraz gra także Joannę w serialu "Dwie strony medalu” i coraz częściej występuje na scenie w roli piosenkarki. W wywiadzie opowiada o mężczyznach, wyjeździe do Indii i swojej największej miłości.
Jolka i Joanna to dwie różne role, które grasz jednocześnie w dwóch popularnych serialach "Samo Życie" i "Dwie strony medalu". Nie mylą ci się te postaci, dialogi?
Monika Jarosińska: To prawda, intensywnie teraz pracuję, ale role jeszcze mi się nie mieszają (śmiech). W "Samym Życiu" gram już kilka lat i Jolka jest mi bliska i znajoma, dlatego więcej energii musiałam poświęcić roli Joanny, która była dla mnie nowością, wyzwaniem. Zależało mi, aby różniła się od Jolki, była inną kobietą. I mam nadzieję udało mi się to.
Miałaś poczucie zaszufladkowania grając przez pięć kolejnych lat Jolkę?
Monika Jarosińska: Tak, miałam wrażenie, że zostałam zapomniana i zaszufladkowana. Zresztą to oczywiste - grając tak długo w jednym serialu istnieje takie ryzyko. Dlatego tak bardzo czekałam na nową rolę, która będzie powiewem świeżości - kolejnym wyzwaniem, zmianą wizerunku.
Zdobyłaś popularność, grasz, zarabiasz pieniądze. Czy o tym marzyłaś zdając do szkoły aktorskiej, tego oczekiwałaś po tym zawodzie?
Monika Jarosińska: Czuję się spełniona, ale kiedyś miałam zupełnie inne pojęcie o aktorstwie. Wychowałam się na amerykańskich filmach i pasjonowałam się Ameryką. Wielkie produkcje, ogromna promocja, pieniądze. W Polsce wygląda to zupełnie inaczej. Dominuje serialowa rzeczywistość. Owszem, dzięki serialom mam pracę, ale każdy aktor marzy o pracy w filmie, chciałby się sprawdzić, a w naszym kraju fabuł kręci się bardzo mało. Ufam, że ten polski rynek za kilka lat bardzo się rozwinie.
Posłuchaj wywiadu z Moniką Jarosińską w formacie mp3 - część 1
część druga wywiadu z Moniką Jarocińską
część trzecia wywiadu z Moniką Jarocińską
Czekasz jednym słowem na więcej?
Monika Jarosińska: Jestem głodna życia... Oczywiście myślę i wierzę, że czeka mnie coś fascynującego. Dużo przede mną doświadczeń, sukcesów i porażek.
Moniko, na twój temat pojawia się wciąż dużo plotek. Był czas, że uchodziłaś za skandalistkę - jawnie wypowiadałaś się na kontrowersyjne tematy, zmieniałaś facetów...
Monika Jarosińska: Czy zmieniałam ich tak często? Częściej niż inne kobiety? Nie jestem w stałym związku, ale to nie oznacza że nikogo nie mam. Ważne, że każdy związek, w którym byłam, starałam się traktować najpoważniej na ile mnie było stać, a że potem nic z tego nie wychodziło? Trudno, widocznie tak miało być.