Maciej Zakościelny to jeden z najprzystojniejszych aktorów, do którego wzdychają tysiące Polek. Popularność przyniosła mu rola podkomisarza Marka Brodeckiego w ”Kryminalnych”. Niestety jego przygoda z tym serialem wkrótce się skończy. Aktor jednak nie próżnuje i już rozpoczął zdjęcia do nowego serialu wojennego – ”Cichociemni”. Jednym słowem stare odchodzi, nowe przychodzi...
Spotykamy się na planie nowego serialu „Cichociemni”...
Tak, teraz zaczynam pracę w serialu ”Cichociemni” w reżyserii Michała Kwiecińskiego. Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem scenariusz autorstwa Jarosława Sokoła i Jerzego Matysiaka i strasznie zapaliłem się do tego projektu.
Kogo tu grasz?
Bronka Wojciechowskiego, który wywodzi się z hrabiowskiej rodziny. Jest oficerem Polskich Sił Zbrojnych w Anglii i służy w formacji Cichociemnych, czyli w oddziałach specjalnych. W czasie II wojny światowej jej żołnierze byli szkoleni w Anglii i zrzucani na spadochronach w okupowanej Polsce, aby walczyć z okupantem i organizować ruch oporu. Paradoksalnie mój bohater dobrze odnajduje się w tej wojennej rzeczywistości. Bronek jest świetnie wyszkolonym żołnierzem i wrażliwym mężczyzną. Muszę powiedzieć, że nie po raz pierwszy gram postać, której życie odmieniła II wojna światowa. Wcześniej w spektaklu Teatru Telewizji "Pierwszy września" zagrałem żołnierza AK.
Kogo jeszcze zobaczymy na ekranie?
W obsadzie jest jeszcze Jan Englert, który jest naszym dowódcą oraz Janek Wieczorkowski, Antek Pawlicki i Kuba Wesołowski, którzy wraz ze mną tworzą odział Cichociemnych.
Jak przygotowywałeś się do roli?
Przy budowaniu relacji pomiędzy postaciami bardzo pomógł mi dokument ”My, Cichociemni”, który mieliśmy okazję zobaczyć jeszcze przed jego premierą. Jestem również bardzo wdzięczny za możliwość spotkania ludzi, którzy znają historię tej jednostki. Przylatujemy, spadamy z nieba na tereny Polski i walczymy w konspiracji.