


W filmie "W sieci zła" detektywi Hobbes i Jonesy są świadkami egzekucji aresztowanego przez nich seryjnego zabójcy. Kilka dni po jego śmierci zostają wezwani na miejsce makabrycznego mordu. Zabójca działa dokładnie tak jak niedawno stracony zbrodniarz. Ich przełożony, porucznik Stanton, ma dwie teorie na temat tych zbrodni. Albo są one dziełem doskonałego naśladowcy, który miał okazję poznać szczegóły działania poprzednika, albo zbrodni tych dokonuje znający szczegóły śledztwa policjant.











Doskonały, klimatyczny ale trochę niedoceniony thriller Gregory'ego Hoblita. Historia policjanta szukającego mordercy przeradza się w rozgrywkę z siłami nadprzyrodzonymi; ze złem, mogącym opanować każdą osobę i zmienić ją w bezwzględnego mordercę...









Świetny film! Świetna obsada! Gra aktorów bardzo realistyczna. Ale przede wszystkim film ma coś, czego brakuje nowym hollywoodzkim "pseudo horrorom"... tym czymś jest naprawdę klaustrofobiczny klimat. Taki klimat jaki był np. w "Seven".
