źródło: AKPA
Jest doskonałą aktorką filmową i teatralną. Swój warsztat doskonaliła pod okiem najznamienitszych twórców współczesnej sztuki. Nigdy nie zabiegała o popularność, toteż przez wiele lat pozostawała znana tylko fanom teatru.
Dla szerokiej polskiej publiczności narodziła się jako doktor Ligocka w ‘Klanie’. Zagrała również w serialach ‘Boża podszewka’i ‘Pensjonat pod różną’. Ostatnio cieszy się niesłabnącą popularnością dzięki roli Marii Zduńskiej w M jak Miłość. Okazjonalnie stara się również występować na deskach teatru.
Dziś Małgorzata Pieńkowska kończy 41 lat.
W bijącym wszelkie rekordy popularności ‘M jak Miłość’ aktorka gra Marię Zduńską. Maria to najstarszą córka Mostowiaków, która odziedziczyła po ojcu wytwórnię wody mineralnej, jednak na skutek intryg konkurencji straciła interes i zatrudniła się jako pielęgniarka w ‘zaprzyjaźnionej’ przychodni. W serialu jest postacią o silnym charakterze, pełną uczucia i wsparcia dla bliskich.
Kiedy dostała angaż do ‘M jak Miłość’ uznała Marię za zbyt pastelową i postanowiła nadać jej nieco charakteru. Podobno to ona wpłynęła na scenarzystów, by bardziej skomplikowali losy jej bohaterki. Często również burzyła zgodę na planie zdjęciowym, przeciwstawiając się reżyserowi i grając bardziej ‘uczuciowo’ – a wszystko po to, by jej postać była jak najlepsza.
ZOBACZ URODZINOWĄ GALERIĘ
MAŁGORZATY PIEŃKOWSKIEJ
Znajomi twierdzą, że daleko jej do stereotypu 'ciepłej paniusi w różowym szlafroczku'. Potrafi być kategoryczna i zdecydowana. Nie uznaje emocjonalnego tchórzostwa i dlatego jest bardzo szczera, czym najczęściej zjednuje sobie ludzi. Jak sama twierdzi jest trochę roztrzepana. W biedzie przyjaciele mogę do niej ‘jak w dym’.
W trakcie zdjęć do ‘M jak Miłość’ dowiedziała się, że jest bardzo poważnie chory ma raka.< Pomimo osłabionego organizmu i uciążliwych zabiegów nie zaniechała wizyt na planie. Nie opuściła nawet jednego dnia zdjęć. Jak sama mówi praca utrzymała ją przy życiu.
Dziś Małgorzata Pieńkowska wygrane zmagania z chorobą nazywa ‘prztyczkiem w nos od pana Boga’. Twierdzi, że choroba zmieniła ją, nauczyła bardziej dbać o siebie, nie przemęczać i przede wszystkim nie mieszać pracy z odpoczynkiem.
ZOBACZ ZDJĘCIA SOBOWTÓRA
MAŁGORZATY PIEŃKOWSKIEJ
ZOBACZ TAKŻE: