Średnia ocena:
Oceń recenzję:
coraz częściej napotykam na mylenie gatunków filmowych i wlasnie wczoraj znow stalam sie ofiara sobiepisania recenzetnow. Razem z przyjaciółkami miałyśmy ochotę na obejrzenie romantycznej komedii i zachęcone takimi określeniami wybrałyśmy Wpadkę i ... Bynajmniej, po raz ęty okazuje się, że jak sama nie zobaczysz, nie dotkniesz to nie wiesz Wpadka nie jest żadną komedią. Owszem, romantyzm (miłość czy tylko seks Kate i Jeda) i pragmatyzm, a może zagubienie Molly widoczne są wyraźnie, ale gdzie tu komedia? Może chodzi o Komedię Ludzką Balzacka, ale to już inna historia. Powiedziałabym ,że Wpadka to proza życia, w której od czasu do czasu szukamy przygód, wrażeń i oderwania od codzienności. Świetnie zagrane trzy postacie kobiece, wyraźnie zarysowane, ale bez sztuczności. Rodząca się miłość oparta na ... seksie? Niestety tak przedstawił to reżyser, możemy domyślać się, ze 40-letnia kobieta nie została tylko tym urzeczona, ale tylko domyślać. Zaborcza przyjaźń trzech kobiet, miłe zakończenie. Wybierając sie do kina, tak chciałam się pośmiać i co... zdarzyła się Wpadka.
Bosajna