Mortal Kombat (1995)
RECENZJE INTERNAUTÓW
Mortal Kombat
omnislash
Do kina poszedłem zachęcony spotem reklamowym no i oczywiście grą. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się czegoś nadzwyczajnego, no bo czego można się spodziewać po adaptacji krwawej gry (niestety zapomniano o Fatality).
Czarnoksiężnik na usługach Imperatora
Nan
Nie jest to film wybitny, nie ma głębi ani żadnego przesłania czego zwykle można się spodziewać po filmach zrobionych na podstawie gier, robi jednak wrażenie pod względem wizualnym (mam tu na myśli nawalanki), efekty specjalne na bardzo wysokim poziomie!
sens ukryty zbyt głęboko w krainie krwawej jatki.
poppy flower
to będzie pewnie jedna z najsurowszych recenzji jaką mam okazję wygłosić, ale się należy. scenariusz - oklepany. chęć zemsty za zabitego brata wiedzie doskonałego wojownika do iluzjonistycznego świata turniei walk. po drodze ekipa wzrasta o dwoje...
Mortal 4Life
Yohnny
Ahh stary dobry mortal. Film mojego dzieciństwa, który razem z grą do tej pory wspominam bardzo miło i mam do nich sentyment. Osobiście film widziałem jakoś z 13-15 razy, dokładnie nie pamiętam, ale wszytsko to za g***iarza :) Więc coś to musi...
Parę walk i spokój?
Niobe
Co by było, gdyby losy całej Ziemi i ludzi na niej zależał od paru walk. Udanych czy przegranych. A ludzie o niczym nie wiedzą. Gdyby istniał drugi wymiar, gdzie przygotowują się, by zabrać nam ukochaną planetę ;)
Mniej więcej tak się przedstawia...