Wakacje Waltera (2003)
Recenzja "Ale nam ten Osment wyrósł"
poniedziałek, 24 sierpnia 2009 16:40
Średnia ocena:
Oceń recenzję:
Wszystko jest strasznie bajkowe, niekoniecznie cukierkowate. Sam pomysł na film dobry. Pewien młodzieniec (w tej roli złote dziecko "holiłudu" - Haley Joel Osment) zostaje wysłany przez niezbyt przykładną matkę do dwóch starszych wujków (Michael Caine,Robert Duvall) na farmę.
Ciekawa obsada i gatunek (komediodramat) nie gwarantują jeszcze dobrego filmu. Na pewno cała fabuła jest bardzo ciepła, dzieli się na dwie części - tajemniczą historia sprzed lat oraz wprowadzanie nieśmiałego chłopaka przez wujków w tajniki dorosłego życia. Okazuje się jednak, że i młody Walter może dać swoim oschłym krewniakom wiele dobrego. I tak żyją sobie, realizują szalone pomysły.
Jest jeszcze trzecia część czyli ujęcie w przyszłość. Zdecydowanie najlepsze z całego filmu, jednak ostatnie 10 minut to trochę mało, by być zadowolonym z jego obejrzenia, szczególnie, że dotrwałem do tego momentu w niemałych rozważaniach jaki to ma sens. Film strasznie infantylny, mający ambicję bycia czymś w rodzaju ciepłego i epickiego opowiadania jest tak naprawdę pozbawiony sensu. Dziwią mnie także wysokie oceny tego filmu na prawie wszystkich polskich portalach.
Mariusz
A TERAZ...
Wyślij znajomym
Drukuj
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!