search
felietonisci
Marcin Wrona

Marcin Wrona

Reżyser, scenarzysta i wykładowca na Uniwersytecie Śląskim, twórca stojący za sukcesem filmów "Moja krew" oraz "Chrzest" i serialu "Ratownicy", filmowiec okrzyknięty Najlepszym Reżyserem 2010 roku.

zobacz..

Bożena Janicka

Bożena Janicka

Najkrócej? Spróbuję. Miesięcznik KINO (także Polskie Radio, TOK FM, TV). Dwie książki, wspólnie z Krystyną Jandą ("Tylko się nie pchaj", "Gwiazdy mają czerwone pazury"). Hobby: uczę zawodu praktykantów - i uczę się od nich. Co w kinie lubię najbardziej? Wielki śmiech, wielkie serio. A co najmniej? Nijakość.

zobacz..

Magdalena Lankosz

Magdalena Lankosz

Mieszka w Los Angeles, skąd pisze m.in. dla „Wysokich Obcasów”, „Filmu” i „Przekroju” oraz prowadzi cykl „Pytanie w Hollywood” w „Pytaniu na śniadanie” w TVP2.

zobacz..

premiery
dziub
Proste pragnienia

Proste pragnienia

Waszym zdaniem: 7

premiery
Premiery
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

bez limitów Bartosz Żurawiecki: Nie być kobietą

Autor felietonu: Bartosz Żurawiecki | 25 kwietnia 2008, 09:32

Sharon Stone</div>; AFP W książce „Kate, jaką pamiętam” A. Scotta Berga jest taki fragment: „ (...) dla kobiet kariera kończy się najczęściej wraz z młodością. Pickford i Garbo wiedziały, kiedy zejść ze sceny. Gish została aktorką charakterystyczną; Crawford zaczęła grywać w szmirach morderczynię z siekierami. A Bette Davis reklamowała sok pomarańczowy, na miłość boską! (...)”.

Jedyną kobietą, która pomyślnie przeszła przez to „pole minowe” była bohaterka książki, Katharine Hepburn. Nie dość, że w każdym okresie swojego życia grała ciekawe, główne role, to jeszcze skosiła na przestrzeni półwiecza rekordową liczbę czterech aktorskich Oscarów.

Bardzo prawdopodobne, że jej następczynią będzie Meryl Streep, której pozycja w amerykańskim kinie wraz z upływem czasu nie tylko nie maleje, ale wręcz rośnie. Niestety, i ona jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. Dla większości aktorek o statusie gwiazdy „szklany sufit” zamyka się w Hollywoodzie, gdy przekroczą rubikon czterdziestki. No, góra pięćdziesiątki.

Jane Fonda wycofała się z kina w 1990 roku. Gdy po piętnastu latach zdecydowała się do niego wrócić, przyszło jej grać koszmarne teściowe Jennifer Lopez. Stąd już tylko krok do „morderczyń z siekierą”.

Ale Fonda niczego nie musi udowadniać, zresztą i tak długo – jak na hollywoodzkie standardy – utrzymała się na szczycie. Gorzej mają gwiazdy od niej młodsze. Choćby Sharon Stone – jej próba powrotu jako seksowna femme fatale zakończyła się totalną porażką („Nagi instynkt 2”). Dzisiaj grywa głównie (dobre) drugoplanowe role w niskobudżetowych, niezależnych produkcjach. Niedługo trafi do polskich kina „Alpha Dog” Nicka Cassavetesa z udziałem Stone.

A Michelle Pfeiffer? Zniknęła na pięć lat z ekranów, by powrócić komediowymi, charakterystycznymi rolami wiedźm i jędz („Gwiezdny pył”, „Lakier do włosów”). Dadzą jej zagrać coś więcej?A gdzie się podziała Kathleen Turner? Z przykrością trzeba stwierdzić, że…

OCENA

Twoja ocena:
Ocena 0/5  
Średnia ocena: Ocena 2.5/5 2.5 / 5

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj
     Dodaj swoją opinię!  
Ten materiał nie ma jeszcze opinii. Masz okazję by Twój głos
pojawił się tutaj jako pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!