poniedziałek, 27 października 2008 13:54 | Zosia Pazik/AKPA
Anna Guzik źródło: AKPA, Jacek Kurnikowski
Dzięki rolom w serialu "Na Wspólnej", a potem w "Heli w opałach" szybko stała się jedną z najbardziej lubianych polskich aktorek. Potem przyszedł niespodziewany sukces w "Tańcu z gwiazdami", który jeszcze umocnił jej pozycję wśród widzów, a od niedawna możemy ją oglądać w nowym serialu "Agentki". Na brak zajęć nie narzeka i jak sama mówi, przyzwyczaiła się już do życia na wysokich obrotach. Okazuje się jednak, że życie gwiazdy nie jest usłane tylko różami...
Aniu, co ostatnio u Ciebie słychać?
Jakoś się kręci (śmiech)! Już chyba przywykłam do życia na wysokich obrotach. Obecnie gram w serialu "Agentki " i w "Na Wspólnej" oraz dojeżdżam na spektakle do teatru w Bielsku-Białej. Z niecierpliwością czekam na emisję kolejnych odcinków "Heli w opałach", żeby sprawdzić czy spodobają się widzom, bo moim zdaniem są świetne!
Jak znosisz te wszystkie głupoty, które gazety wypisują na twój temat?
Niestety dopiero teraz się zorientowałam jakie konsekwencje niesie za sobą popularność, ale jest to cena, którą się płaci gdy się robi to, co się kocha. Zawsze broniłam swojej prywatności i nadal staram się to robić. Jeśli uznam, że ktoś za bardzo naruszył te granice prawdopodobnie będę musiała podać sprawę do sądu.
Bronisz swojego prywatnego życia przed mediami?
Do obowiązków aktora należy branie udziału w promocjach nowych seriali czy filmów, chodzi przecież o to by jak najwięcej ludzi zobaczyło to co zrobiliśmy. To jest oczywiste. W prywatnym życiu nie jestem zbyt wylewna...
Nie lubisz rozmawiać z dziennikarzami?
To nie tak. Po prostu denerwuje mnie zadawanie w kółko tych samych pytań w stylu - która rola pani bardziej odpowiada, Żanety czy Heli? Woli Pani pracować w filmie czy w teatrze? Poza tym dziennikarze często szukają sensacji, czegoś co podniesie nakład ich gazety. Stoi to w konflikcie z moim interesem. Chcę by prywatnie wiedziano o mnie jak najmniej.
Komentujesz plotki? Dementujesz je?
Dementowanie plotek służy niestety ich podsycaniu, a to jest zaklęte koło.
Plotka żyje własnym życiem. Anna Guzik, o której czytam w gazetach plotkarskich to osoba, której nie znam. To wymyślony twór, który żyje własnym życiem. Niewiele ma ze mną wspólnego.
Zdarza ci się pomyśleć, że nie warto było zaczynać kariery w show-biznesie?
brakuje taka dziewczyna do ,,tanca i do rożańca" która da i juz... »
Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie
wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy
tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy
a nie obelgi.
Zasady Opinii
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!