search
powiązane
tape
fotka

Złoty środek

Waszym zdaniem: 6

Naszym zdaniem: 5


premiery

"Złoty środek" od piątku w kinach

czwartek, 19 marca 2009 11:04 | Wirtualna Polska

Paweł Wilczak w "Złotym Środku" Paweł Wilczak w "Złotym Środku"
źródło: Forum Film
Już jutro (piątek, 20 marca) w kinach „Złoty środek” Olafa Lubaszenko – komedia, o której ostatnio piszą i mówią absolutnie wszyscy.

Po poniedziałkowej, pełnej niespodzianek polskiej premierze już powszechnie wiadomo, że jest na co czekać. Salwy śmiechu i burze oklasków rozlegały się co chwila. Prawdziwą, szczerą radość u widzów budziła zwłaszcza jedyna w swoim rodzaju praska rodzinka made by Lubaszenko.

To w jego głowie zrodził się szatański pomysł, by ze swego ojca, Edwarda Linde-Lubaszenko, zrobić dziadka Przybylskiej, z Pazury – jej ojca, a z Wilczaka wujka-geja. Odwołując się do klasyka: „ostatnie takie trio – ojciec, dziad i stryjo”. Przybylska w wywiadach przyznaje, że kiedy po raz pierwszy usłyszała propozycję zagrania ulubienicy tejże rodzinki – zaniemówiła. W dodatku miała przebrać się za faceta!

Filmowy ojciec, Cezary Pazura, zdradził dziennikarzom: – Moja filmowa córka ma charakter po ojcu. Bezwzględnie dąży do celu. On ją dobrze wychował, chociaż wcale nie musiał. Był trochę zajęty, we Wronkach…

Lubaszenko mówi, że pomysł na obsadę zaświtał mu w głowie jeszcze w trakcie pisania scenariusza z Jerzym Kolasą. Szczególnie marzył mu się Pazura w dojrzalszej odsłonie: – Chciałem, żeby wszyscy zobaczyli, jak duża jest skala jego talentu, że umie zagrać wszystko, włącznie z podstarzałym cwaniakiem z warszawskiej Pragi.

Angażowanie własnego ojca do filmu to już tradycja reżyserska Olafa. Edward Linde-Lubaszenko wciela się więc w dziadka Mirki/Mirka. Wilczak odrobinę wyrodził się z tej praskiej ekipy – stryj Mirki jest bowiem charakteryzatorem filmowym, a do tego zwolennikiem męskich wdzięków… Jak można się domyślić – emocje, które ta sytuacja wzbudza między braćmi, czyli Pazurą i Wilczakiem, będą musiały w jakiś sposób się rozładować…


Wychowana na warszawskiej Pradze Mirka (Anna Przybylska) ukończyła wydział prawa. Nie zapomniała jednak, skąd pochodzi. Dla mieszkańców rodzimej kamienicy stanie się ostatnią deską ratunku. By im pomóc, musi zdobyć się na brawurową mistyfikację. Pomoże jej w tym wujek Bogumił (Paweł Wilczak), charakteryzator i przedstawiciel mniejszości seksualnej. Piękna dziewczyna zmieni się dzięki niemu w przystojnego młodzieńca z bródką i będzie musiała zdobyć się na najbardziej zwariowany numer w całej dotychczasowej karierze...
ZOBACZ TAKŻE:
Baby z "Dirty Dancing" - jak dziś wygląda? Dołącz do ponad 5000 fanów Facebooku! Miała trzy piersi! Jak dziś wygląda?
Pamiętacie Jadźkę z "Samych swoich"? Ona ma czym oddychać! Co dziś robi Maryna z "Janosika"?
Ocena
Twoja ocena:  
Ocena 0/5  
Średnia ocena: Ocena 3.2/5 3.2 / 5
A teraz ...
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj


Opinie

Ocena: 0 [0]
~por [2009-03-22 14:19]

viagra
Linde-Lubaszenko bierze przez cały film niebieską pigułkę. Jeśli się nie mylę, to chyba pierwszy polski film, w którym ktoś bierze viagrę.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~adaaa [2009-03-25 15:03]

słabo
moja skromna opinia: Film bez pomysłu ,przy którym nawet przeciętne polskie komediowe tytuły jak "Chłopaki nie płaczą" czy "Poranek kojota" wypadają lepiej. Niby dużo znanych aktorów a efekt mizerny.Akcja chaotyczna nie przytrzymuje nawet na chwilę wzroku w napięciu. Wynurzenia praskich plotkarek na ławce przed walącą się kamiennicą mieszają się z problemami minista "przekształceń" Wszystko wplecione w przerabiany wątek walki o zachowanie części warszawskiej Pragi przed "apartamentowcami" i polane naiwnym romansem. Film przed klęską ratuje dobra gra Wilczaka i parę nawet śmiesznych gagów ,które to jednak nie są w stanie umieścić "Złotego Środka" powyżej średniej w i tak średniej od zawsze polskiej kinematografi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wassyl [2009-03-20 16:50]

Nic dziwnego że się mówi, w końcu tak mocnej obsady nikt nie zebrał już od dawna. Gratulacje dla pana Lubaszenki. Z niecierpliwością czekałem na jego powrót

odpowiedz