Cameronki, czyli Gwiazdy o rozbieranych scenach filmowych
czwartek, 30 kwietnia 2009 10:19 | Wirtualna Polska
Scarlett Johansson
źródło: AFP
Jak myślicie, czy nagość to element gry aktorskiej? Czy ciało to jedynie narzędzie aktora? Co czują Gwiazdy, kiedy zdejmują ubranie na oczach milionów widzów?
Przeczytajcie, co na temat nagości na ekranie uważają znani i lubiani. Która z Gwiazd nigdy się nie rozbierze? A która już nie może się doczekać kolejnej "nagiej" sceny?
Przekonajcie się sami!
Cameronki, czyli Gwiazdy o rozbieranych scenach filmowych
ZOBACZ TAKŻE:
| Ocena |
Średnia ocena:  4.5 / 5
|
|
|
Opinie
Ocena: 0 [0]
~patrischa
[2009-05-19 14:09]
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Długo walczył z łatką „aktor jednej roli”. W końcu udało mu się wydostać z postaci Rysia, z „13 Posterunku”.
Renny Harlin, zasiedziały w Hollywood fiński reżyser, najlepsze czasy ma już za sobą. Od sukcesów wyreżyserowanych przez niego filmów (m.in. „Szklana pułapka 2”, „Na krawędzi” czy „Długi pocałunek na dobranoc”) minęło już sporo lat, w trakcie których Harlin stoczył się na sam dół łańcucha pokarmowego. Po spektakularnej klęsce „Wyścigu” z 2001 i „Egzorcysty: Początku” z 2004, skompromitowany Fin nie dostaje już tak dużych budżetów, scenariuszowe propozycje są coraz gorszego sortu, a gwiazdy niechętnie angażują się w jego kolejne projekty. „5 dni wojny” nie jest tu wyjątkiem.