Tilda Swinton
źródło: AP
Brytyjska aktorka Tilda Swinton część lata spędza z objazdowym
niezależnym festiwalem filmowym. Wielką ciężarówką przemierza szkockie góry, zatrzymując się w
wioskach i miasteczkach, pokazując tam filmy, których nie dostanie się na DVD - pisze w
poniedziałek dziennik "The Guardian".
"Robimy coś, co nas bawi, coś dziecięcego i coś, co dotyczy naszej dorosłej części, naszej pracy,
naszej pasji kina" - powiedziała Swinton "Guardianowi".
Swinton i towarzyszący jej ochotnicy codziennie przez pewien kawałek drogi... ciągną niemal 40
tonową ciężarówkę. W hołdzie dla kina - powiedziała aktorka gazecie. "Ludzie chcą trudniejszego
kina, niż dostają i doświadczenia samego kina, a nie po prostu filmu" - twierdzi aktorka nagrodzona
w zeszłym roku Oscarem za drugoplanową rolę w filmie "Michael Clayton".
W programie festiwalu są filmy drogi, od "Podróży Sullivana" Prestona Sturgesa z 1941 roku po
"Zimny dreszcz" Fridrika Thora Fridrikssona z 1995 roku.
W miejscowości Culloden, słynnej ze stoczonej tam w połowie XVIII wieku bitwy pomiędzy jakobitami,
wspieranymi przez wojska francuskie, a wojskami Jerzego II, w której Stuart (Bonnie Prince Charlie)
został pokonany, Swinton pokaże ekranizację tego wydarzenia.
W programie jest też "Tron we krwi" Akiry Kurosawy - japońska wersja szekspirowskiego Makbeta,
który zostanie pokazany w miejscowości związanej ze słynną sztuką.
Aktorka, która wystąpiła również w takich filmach jak "Na samym dnie" Scotta McGehee i w "Lwie,
czarownicy i starej szafie" wpadła na pomysł objazdowego festiwalu po podróży do Afryki, gdzie
oglądała na dworze film na rozwieszonym prześcieradle.
Festiwal ma swoją stronę internetową: www.a-pilgrimage.org.
ZOBACZ TAKŻE: