
Dowiedz się więcej o artyście:
|
1/10 Następne
Jakiego kina oczekuje polski widz? |
|
Z myślą o polskim widzuPolskie kino powinno być wynikiem wolności twórcy, być wolne od cenzury i polityki – tak uważa ponad 76% badanych, którzy wzięli udział w ankiecie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i znanego portalu filmowego.Wyniki ankiety zostały zaprezentowane wczoraj przez dyrektor Instytutu Agnieszkę Odorowicz na Kongresie Kultury Polskiej. Zobacz także:
|
|
|
|
|
1/10 Następne
|
|


Filmy, ale dla kogo i przez kogo robione
Scenariusze i motywy powinno nam dyktować życie. Tylko filmy oparte na faktach autentycznych, bez fanatyzmu mają nalepszą wartość i takie filmy często można obejrzeć. Źródłem wyjściowym dla filmów powinny być pomysły i opisy faktyczne z życia, a tego nam nie brakuje do każdej kategorii. Każdy może podzielić się swoją wiedzą, przeżyciem itp i na tej podstawie można dokonywac selekcji materiału robić filmy z prawdziwego zdarzenia w których każdy znajdzie coś dla siebie począwszy od komedii, a skończywszy na dramatach
Filmy polskiej produkcji to dno..
Humor dla ubogich. Nie potrafimy nakręcić ani jednego dobrego filmu, podczas gdy kino europejskie tak bardzo poszło do przodu np.: komedie hiszpańskie, francuskie, czy kino rosyjskie np.: "Straż nocna"... A my zachwycamy się jakąś głupią komedią romantyczną z Zakościelnym, która na polskie warunki może jest i ok, ale w stanach by nie przeszła.. Żal..
polskie komedie...
jak widze ze film jest produkcji polskiej to az mi sie nie chce ogladac...zwlaszcza jesli jest to jeszcze jedna glupia komedia o tym samym...oczywiscie jak najbardziej popieram opinie o starych komediach;)jednak klasyka to klasyka...
Za polskie dziękuję.
Mnie za recenzję wystarczy sam podpis "film produkcji polskiej", odrazu wiem że nie warto go oglądać. Z polskich filmów oglądam tylko znane mi tytuły sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat. Współczesne kino nawet to reklamowane jako dobre dla mnie nie istnieje, za dużo w nim wulgaryzmów i przaśnej polskiej tandety.
Zdecydowanie
za mało w telewizji jest filmów włoskich i francuskich. Nic tylko amerykańskie kino wmawiające nam na siłę jacy to oni są cacy, wszystkim pomagają, ratują świat i jak tam za oceanem jest fajnie. Tyle że jest dokładnie na odwrót.
fajne filmy skonczyly sie na poranku kojota ew. jeszcze e=mc2 ujdzie w tloku
ale reszta to juz zupelne dno. i obawiam sie ze juz sie nie poprawi. malpuja na sile inne filmy, dialogi coraz glupsze i generalnie coraz wieksza zenada zamiast humoru. i czym wiekszy krzyk przed premiera jaki to hit tym wieksza doza prawdopodobienstwa ze to szmira
Komedie
..Takie z Jajem. To najlepiej wychodzi nam.
Niestety nie ma teraz dobrych komedii
Te w stylu poszukiwany-poszukiwana, sami swoi, czyli te, ktore naprwadę śmeiszyły się skończyły. czasami pojawiaja się rodzynki typu serial Ranczo, U Pana Boga..., czy nawet nigdy w życiu, a reszta leci na tym samym praktycznie scenariuszu i aktorach. ta sama ekipa, ten sam timing, takie samo banalne rozwiązanei akcji i mało śmeisznych scen. Życie jest wystarczająco trudne, by sie jeszcze w kinie katować, lepiej oglądnąć coś śmiesznego, lekkiego i zabawnego...
Im mniej, tym lepiej
Wiem, czego nie oczekuję: "humoru" i "sensacji" w prodokcjach nijakiego O.Lubaszenki.
"polacy kochają polskie komedie"?
może i kochają, ale chyba tylko te stare. bo nowe produkcje w większości są nudne i przypominają właśnie taką amerykańską papkę dla bezmózgowców.
Polacy kochają polskie filmy a karmi sie ich amerykańską
sieczką dla bezmózgowców.Tysiące polskich filmów z lat 60 - 70-tych zalega na półkach a decydenci po raz setny częstują nas powtórkami-komediami i to już przestaje być naprawdę śmieszne...
Ano właśnie - wolne od polityki. Teraz już nawet w głupawych
serialach wykorzystuje się temat "dowalenia Kaczyńskim". Po drugie, kiedy w polskim kinie skończy się to okrucieństwo, wynaturzony wulgaryzm, traktowanie kobiety jak przedmiot, itd. Filmy podobne do tak sympatycznych polskich komedii jak "Sami swoi", "Nie lubię poniedziałku", "Seksmisja" seriali "Zmiennicy" czy "Alteratywy 4" chyba już nigdy nie powstaną. Polscy reżyserzy, z panem Pasikowskim jako przykład główny, podążają w zupełnie innym kierunku. A, że działają i "tworzą" na zgubę polskiego kina - nie mam wątpliwości.