
Dowiedz się więcej o artyście:

Dowiedz się więcej o filmie:
|
|
|
Brandon Lee, 28 latBrandon Lee był synem najsłynniejszego mistrza wschodnich sztuk walki Bruce’a Lee, który (notabene) również zmarł tragicznie w młodym wieku.Brandon w całej swojej karierze zdążył wystąpić w zaledwie sześciu filmach: "Kung Fu: The Movie", "Legacy of Rage", "Laser Mission" "Rapid Fire", "Showdown in Little Tokyo" oraz "Kruk", z którego był najbardziej znany. „Kruk” był ostatnim i do dziś najsłynniejszym filmem w jego dopiero co rozpoczynającej się karierze. Podczas zdjęć został śmiertelnie postrzelony. Śledztwo wykazało, że jego śmierć była nieszczęśliwym wypadkiem. Aktor otrzymał śmiertelny postrzał podczas odgrywania jednej ze scen. Broń, z której do niego strzelano została omyłkowo załadowana ostrą amunicją. Młody Lee zmarł 31 marca 1993 roku zaraz po przewiezieniu do szpitala. Kilkanaście dni później aktor miał brać ślub z pisarką Elizą Hutton. Zobacz także:
|
|
|
|
|
|
|


polecam na youtube znalezc materiał jak wyglał wypadek z bronia w ktorej zginał Brandon Lee postrzelony w zoladek. W skrocie wygladało to tak ze bron wykorzystywana w poprzenich scenach była naładowana zwyklymi nabojami bez ładunku prochu w łusce. Mimo to miały tylko niewielki ładunek w spłonce inicjujacej. Jeden z takich nabojów po zapłonie owej spłonki wypchnał pocisk z łuski ale nie mial na tyle predkosci i mocy bu opuscic lufe. Po prostu tam został. Zdjecia skonczono a pistolet wrocił do rekwizytatora. Niestety- nikt nie sprzwdził przed nastepnymi zdjeciami z udziałem Brandona owego rewolweru ze pomimo pustego bebenka w jego lufie tkwił zaklinowany pocisk. Bron naładowano "slepakami", kamera ruszyła, klaps i aktor Michael Massee wycelował i nacisnał spust nieszczesnego rewolweru. Wszyscy mysleli ze Brandon kapitalnie gra swoja role lecz po chwili kiedy okazało sie ze nie moze wstac i trzyma sie reka za brzuch natychmiast zorganizowano pomoc. Przewiezono go do do New Hanover Regional Medical Center w Wilmington gdzie po 6 godzinnej operacji jednak zmarł. Pochowano go obok swojego ojca na cmentarzu Lakeview w Seattle. Tyle w temacie.
No sorry ale niby po co na planie filmu była paczka z ostrą amunicją? Okazuje się, że tak idiotyczna historyjka wystarcza by zabicie człowieka uszło płazem.
Nie mozna przez przypadek pomylic ostrej amunicji z cwiczebna, to jest niemozliwe, ktos tego dokonal swiadomie. End of story.
pamietam do dziś jak swiatem wstrząsneła wiadomość o jego śmierci.nie chce mi sie wierzyc ze jego śmierć to nieszczęśliwy wypadek dl mnie było to morderstwo i to takie z ktorego sprawca wyszedł cało
Brandon Lee nie zginal przypadkowo skonczyli ojca to i skonczyli syna film przeszedl do legendy spoczywaj ojcem w spokoju.
Bardzo mi żal Brandona. Był świetnym aktorem i zawsze uważałam, że ta cała ostra amunicja nie została załadowana przypadkowo. Pewnie ktoś go chciał załatwić. Po co komu na planie ostre naboje? Za jego śmiercią niewątpliwie ktoś stoi.
KURCZE, szkoda, fotka 7, tata jego tak mlodo zginol i teraz on,syn jego. ajajaj kiedys BRUCE LEE moj idol byl z lat nastolatka
ta ciekawe jak na planie i po jaką cholerę znajdowały się ostre naboje. zawsze uważałam że to morderstwo,
Najbardziej poruszająca historia należy do Brandona Lee. Okropne