„Kaliguli” można zarzucić bardzo wiele – mijanie się z faktami historycznymi, niechronologiczną fabułę oraz epatowanie kuriozalnym połączeniem erotycznych dewiacji i bestialstwa. Jednak zaszufladkowanie filmu jako produkcji stricte pornograficznej, byłoby po prostu niesprawiedliwe. Brass mając do dyspozycji niecałe 20 mln dolarów, zdołał wycisnąć budżet do cna i stworzyć dzieło na niespotykaną dotychczas skalę. Na planie zebrano ówczesną aktorską pierwszą ligę - Malcolma McDowella, sir Johna Gielguda oraz Petera O'Toole’a. W pozostałych rolach wystąpiły m.in. znana z „Salon Kitty” Teresa Ann Savoy oraz początkującą, 31-letnia Helen Mirren. Recenzenci, mimo „wieszania psów”, byli zgodni - aktorstwo było najmocniejszą stroną filmu. Zdaniem krytyków rola szalonego cesarza jest drugą - po Alexie z „Mechanicznej pomarańczy” - najlepszą w karierze McDowella.