Trwa ładowanie...
d3qnru2
Aktualności

Kłamstwo popłaca, kochanie!

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Marta Żmuda-Trzebiatowska i Piotr Adamczyk w 'Nie kłam, kochanie'
Marta Żmuda-Trzebiatowska i Piotr Adamczyk w 'Nie kłam, kochanie' (MTL Maxfilm, Bartłomiej Zaranek)
d3qnru2

Już jutro w polskich kinach pojawi się nowa komedia „Nie kłam, kochanie”. Tym razem w główną rolę wcieli się znany z ról w filmach „Karol - człowiek, który został papieżem", „Testosteron”, „Lejdis”Piotr Adamczyk. Aktor ceni sobie komediowe kreacje ponieważ są najlepszym sprawdzianem aktorskiego kunsztu.

Grany przez Piotra Adamczyka Marcin to inteligentny, niebezpiecznie przystojny i pewny siebie. Życie jest dla niego tylko grą. Pracuje w banku, świetnie zarabia – i lubi korzystać z uroków życia.

Otacza się pięknymi kobietami i kosztownymi gadżetami. Poważnych deklaracji unika. A gdy któraś z kobiet próbuje w jego życiu „zagnieździć się” na dłużej… słyszy syrenę alarmową!

d3qnru2

Niestety, dolce vita Marcina szybko się kończy. Nieoczekiwanie, traci prestiżowe stanowisko i popada w finansowe tarapaty. Jego dotychczasowi „przyjaciele”… znikają. A kobiety, które kiedyś porzucił, wreszcie mogą odpłacić mu „pięknym za nadobne”… Marcina czeka niezła szkoła życia!

Filmowa rola Piotra Adamczyka była dużym wyzwaniem: „Chyba nic nie zastąpi satysfakcji, jaką ma aktor, gdy słyszy, że widzowie oglądając komedię reagują i wybuchają śmiechem!

Byłem na jednym z moich filmów w kinie i gdy usłyszałem, jak ludzie dmuchają w chusteczki, to pomyślałem, że na widowni panuje epidemia grypy. A gdy po projekcji ludzie dziękowali mi mówiąc: ‘Płakałem na pana filmie’, odpowiadałem: ‘Przepraszam’…

W rozwiązaniu problemów filmowego Marcina, nie zawsze mówiąc prawdę, pomoże Ania. W jej rolę wcieliła się znana z seriali „Twarzą w twarz” i „Magda M”. Filmowa Ania jest zakochana w kwiatach, kaktusach i… Marcinie.

d3qnru2

Będą wyznania, miłosne burze i tytułowe kłamstwa…. wcale nie takie niewinne! Nie zabraknie też „gorących” scen… I to właśnie one, dla aktorów okazały się na planie najtrudniejsze.

„Najbardziej stresujące jest to, że trzeba je grać na oczach całej ekipy” – wyznaje Marta Żmuda Trzebiatowska. Czy dzięki „Nie kłam, kochanie” filmowa Marta podbije serca widzów równie łatwo, jak serce filmowego Marcina? Odpowiedź już 28. marca…

d3qnru2

Podziel się opinią

Share
d3qnru2
d3qnru2