Netflix odpalił superhit. Kosztował setki milionów dolarów. A efekt?
12 grudnia na platformie Netfliksa miał premierę tytuł, który powinien rozgrzać streaming do białości. W końcu "Żywy czy martwy: Film z serii ‘Na noże’" to najdroższy film kryminalny w historii. Jednak wynik otwarcia rozczarowuje. Z dużej chmury średni deszczyk…
Gdy 1 kwietnia 2021 roku w mediach pojawiła się informacja, że Netflix za prawa do realizacji drugiej i trzeciej części "Na noże" zapłacił 450 mln dolarów, większość osób pomyślała, że to primaaprilisowy żart. Informacja okazała się jednak prawdziwa. Rok później na platformie miał premierę "Glass Onion: Film z serii 'Na noże'", a przed kilkoma dniami "Żywy czy martwy: Film z serii ‘Na noże’".
Tak wygląda nowy film z serii "Na noże". Netflix podzielił się zwiastunem
Z tymi produkcjami Netflix wiązał ogromne nadzieje. Ich gwiazdą był eks-Bond Daniel Craig, a filmach aż roiło się od innych hollywoodzkich gwiazd: Edward Norton, Kate Hudson, Ethan Hawke, Dave Bautista, Hugh Grant oraz Mila Kunis, Josh Brolin, Glenn Close, Jeremy Renner. Na realizację trzeciej części filmu platforma wydała aż 210 mln dolarów, co sprawia, że "Żywy czy martwy: Film z serii ‘Na noże’" stał się najdroższym filmem kryminalnym w historii streamingu i kina.
Jak to wszystko przełożyło się na oglądalność filmu? No właśnie, szału nie ma. I trudno wyjaśnić, dlaczego… Na tle innych tzw. przebojów Netfliksa kryminał/komedia kryminalna Riana Johnsona prezentuje się jak arcydzieło kina rozrywkowego, o czym świadczą świetne recenzje i opinie widzów w internecie (na portalu Rotten Tomatoes 93 i 94 proc. pozytywnych ocen). "Żywy czy martwy" jest znacznie wyżej oceniany od drugiej części cyklu, a nawet od pierwszej – kinowej.
A jednak podczas premierowego weekendu "Żywy czy martwy: Film z serii ‘Na noże’" wypracował jedynie 20,2 mln wyświetleń i 49 mln godzin oglądania. Jedynie, gdyż jest to rezultat dużo słabszy od drugiej części filmu, która na starcie była oglądana przez 82 godziny (Netflix nie podawał wówczas liczby wyświetleń). Pośród najlepszych tegorocznych otwarć "Żywy czy martwy" nie łapie się nawet do pierwszej dziesiątki.
Wystarczy powiedzieć, że przed tygodniem słabiutki, norweski "Troll 2" podczas premierowego weekendu zanotował 29,3 mln wyświetleń, zaś najlepszy tegoroczny wynik otwarcia należy do sensacyjnej komedii z Cameron Diaz i Jamie Foxxem "Znowu w akcji" i wynosi 46,8 mln wyświetleń. Cóż, jeśli "Żywy czy martwy: Film z serii ‘Na noże’" nie poprawi znacząco swojego wyniku w czasie świąt, to będzie można mówić nawet o klęsce Netfliksa.